DieRoten.pl

Werder Brema - FC Bayern

wohninvest WESERSTADION 16-06-2020, 20:30, Bundesliga, Kolejka - 32


0-1
(0-1)

  • Żółta kartka A. Davies

    19'

  • Gol R. Lewandowski

    43'

  • 46'

    Zmiana S. Langkamp - K. Vogt

  • 56'

    Żółta kartka M. Eggestein

  • 62'

    Zmiana J. Sargent - M. Rashica

  • 62'

    Zmiana F. Bartels - L. Bittencourt

  • Czerwona kartka A. Davies

    79'

  • Żółta kartka A. Davies

    79'

  • Zmiana L. Hernandez - S. Gnabry

    82'

  • 84'

    Zmiana N. Fullkrug - D. Klaassen

  • 88'

    Żółta kartka S. Langkamp

  • 88'

    Zmiana C. Pizarro - M. Veljkovic

  • Żółta kartka J. Kimmich

    89'

Koniec meczu

Bramkarz

  • 1 Jiří Pavlenka

Obrona

  • 13 Miloš Veljković
  • 3 Kevin Vogt
  • 18 Niklas Moisander

Pomoc

  • 23 Theodor Gebre Selassie
  • 35 Maximilian Eggestein
  • 30 Davy Klaassen
  • 32 Marco Friedl

Atak

  • 10 Leonardo Bittencourt
  • 8 Yuya Osako
  • 7 Milot Rashica

Ławka:

  • 27 Stefanos Kapino
  • 15 Sebastian Langkamp
  • 44 Philipp Bargfrede
  • 22 Fin Bartels
  • 36 Christian Groß
  • 19 Josh Sargent
  • 11 Niclas Füllkrug
  • 14 Claudio Pizarro
  • 9 Davie Selke

    Trener

    • TF. Kohfeldt

Bramkarz

  • 1 Manuel Neuer

Obrona

  • 5 Benjamin Pavard
  • 17 Jérôme Boateng
  • 27 David Alaba
  • 19 Alphonso Davies

Pomoc

  • 32 Joshua Kimmich
  • 18 Leon Goretzka
  • 29 Kingsley Coman
  • 25 Thomas Müller
  • 22 Serge Gnabry

Atak

  • 9 Robert Lewandowski

Ławka:

  • 26 Sven Ulreich
  • 21 Lucas Hernández
  • 2 Álvaro Odriozola
  • 34 Oliver Batista Meier
  • 11 Michaël Cuisance
  • 41 Chris Richards
  • 28 Sarpreet Singh
  • 35 Joshua Zirkzee
  • 38 Kwasi Okyere Wriedt

    Trener

    • TH. Flick
40% Posiadanie piłki 60%
6 Strzały 12
1 Strzały Celne 3
4 Strzały niecelne 5
1 Strzały zablokowane 4
4 Strzały z pola karnego 10
2 Strzały zza pola karnego 2
2 Interwencje bramkarzy 1
9 Faule 13
2 Żółte kartki 3
0 Czerwone kartki 1
0 Rzuty rożne 10
1 Spalone 5
436 Podania 655
330 Podania celne 560
76% Celność podań 85%

Sezon 2019/20 rozkręcił się już na dobre. Bayern Monachium ma już za sobą nie tylko spotkania w ramach Bundesligi, ale i również Pucharu Niemiec oraz Ligi Mistrzów.

Odkąd sezon 2019/20 w niemieckiej Bundeslidze został wznowiony (od 16 maja), podopieczni Hansiego Flicka mieli już okazję rozegrać łącznie siedem spotkań ‒ wszystkie z nich zakończyły się zwycięstwami klubu ze stolicy Bawarii. Jak już doskonale wiemy w ubiegłą sobotę mistrzowie Niemiec pokonali u siebie Borussię M'Gladbach 2:1.

Dla monachijczyków było to zarazem kolejne spotkanie w ramach tzw. angielskich tygodni. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku starcia z ekipą „Źrebaków”, tak i tym razem Bayern miał niewiele czasu na regenerację, wyciągnięcie wniosków i przygotowania do kolejnego meczu.

Już jutro późnym wieczorem emocje po raz kolejny sięgną zenitu, albowiem do akcji w rozgrywkach rodzimej Bundesligi powracają „Bawarczycy”. Tym razem Robertowi Lewandowskiemu i spółce przyjdzie zmierzyć się na wyjeździe z Werderem Bremą. Początek starcia na Weserstadion dokładnie o 20:30.

Podopieczni Hansiego Flicka będą dodatkowo zmotywowani, jako że w przypadku zwycięstwa zapewnią sobie ósmy tytuł mistrzowski z rzędu, czego oczywiście nie dokonał żaden inny niemiecki klub w historii. Niemniej jednak zadanie nie będzie należało do najłatwiejszych, albowiem bremeńczycy walczą o utrzymanie.

Weserstadion, czyli stadion o przebogatej historii

Areną jutrzejszego pojedynku będzie popularny w cały Niemczech Weserstadion, który jest zlokalizowany w Bremie, a dokładniej w dzielnicy Oestliche Vorstadt. Pierwsza z trybun pojawiała się przy boisku w 1926 roku, zaś obecna nazwa Werserstadion, czyli Stadion nad Wezerą została przyjęta w 1930 roku.

W kolejnych latach obiekt w Bremie przyjmował różne nazwy (głównie ze względu na sytuację polityczną w regionie i kraju). Dla przykładu począwszy od 1935 roku, kiedy zaczął służyć wiecom nazistowskim, nazywany był „Bremer Kampfban”.

Podczas II wojny światowej stadion został zbombardowany, zaś podczas kontroli wojsk USA w Niemczech, nosił nazwę „IKE-Stadion”. W latach 60' zaczęto przeprowadzać kolejne modernizacje, które stopniowo zwiększały limit miejsc oraz wprowadzały kolejne nowinki technologiczne.

Ostatnia przebudowa miała miejsce w latach 2009-2011, kiedy to przebudowano dwie trybuny, zadaszenie i elewację. W trosce o środowisko, a także oszczędzanie energii zainstalowano również wiele baterii słonecznych. Weserstadion może pomieścić w sumie 42,100 widzów (dane z serwisu „Transfermarkt”).

Bawarski walec nie zwalnia

Od momentu zatrudnienia Hansiego Flicka minęło już osiem miesięcy i z ręką na sercu możemy dziś powiedzieć, że zespół rekordowego mistrza Niemiec rozwinął się w piorunującym tempie. Bayern nie gra już monotonnie i chaotycznie jak za czasów Kovaca. Wręcz przeciwnie ‒ od wielu tygodni jesteśmy świadkami skutecznego, a przede wszystkim przyjemnego dla oka futbolu.

Co prawda monachijczykom zdarzają się słabsze występy, ale jest to przecież całkowicie zrozumiałe ‒ żaden klub na świecie nie jest w stanie w każdym meczu wychodzić na boisko i grać perfekcyjnie. Aby przekonać się jakie postępy poczyniła drużyna „Gwiazdy Południa”, wystarczy przyjrzeć się liczbom i statystykom FCB.

Jeśli mowa tylko o 2020 roku, to „Bawarczycy” rozegrali łącznie 18 spotkań (wszystkie rozgrywki), zaś bilans „Dumy Bawarii” prezentuje się następująco: 17 zwycięstw, remis (0:0 z Lipskiem) oraz bramki 56:13. W ubiegłą sobotę mistrzom Niemiec przyszło z kolei mierzyć się na własnym podwórku z Borussią M'Gladbach.

Mimo drobnych problemów, szalone spotkanie na Allianz Arenie ostatecznie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 2:1. Tamtego wieczoru bramki dla klubu ze stolicy Bawarii zdobywali kolejno Joshua Zirkzee oraz Leon Goretzka. Warto podkreślić, że podopieczni Flicka pokonali „Źrebaków” w mocno okrojonym składzie ‒ między innymi bez Lewandowskiego i Muellera.

‒ To była ciężka praca. Zdawaliśmy sobie z tego sprawę, ponieważ dokonaliśmy kilku zmian. Po meczu pucharowym to było ważne. Gladbach miało tydzień na regenerację. Wszystkie zespoły są zmęczone na tym etapie. Cieszę się, że utrzymaliśmy przewagę i wygraliśmy. Chcemy podtrzymać passę i wygrać w następnym meczu z Werderem ‒ powiedział po meczu Flick.

Po rozegraniu trzydziestu jeden kolejek „Bawarczycy” umocnili się na pozycji lidera Bundesligi. Na ten moment Bayern zgromadził 73 punkty, zaś liczby monachijczyków prezentują się następująco: 23 zwycięstwa, 4 remisy, 4 porażki oraz najlepszy w całej lidze bilans bramkowy – 92 strzelonych i 31 straconych bramek.

Bremeńczycy podejmują rękawice

Jeszcze do niedawna wielu kibiców i ekspertów w Niemczech nie miało wątpliwości, że Werder jest murowanym kandydatem do spadku w tym sezonie, jednakże bremeńczycy nie zamierzają wcale poddawać się bez walki, o czym też mogą świadczyć ich ostatnie wyniki w Bundeslidze.

Biorąc pod uwagę wszystkie spotkania od momentu wznowienia rozgrywek ligowych w Niemczech, podopieczni Floriana Kohfeldta zdobyli w sumie 10 z 21 możliwych do zdobycia punktów. W ubiegły weekend w ramach 30. kolejki, zespół „Die Gruen-Weissen” rozbił na wyjeździe SC Paderborn aż 5:1.

Bremeńczycy nie pozostawili swoim rywalom żadnych złudzeń i urządzili sobie prawdziwą kanonadę strzelecką. Bramki dla SVW zdobywali Davy Klaassen (dwukrotnie), Yuya Osako, Maximilian Eggestein oraz Niclas Fuellkrug. Dzięki tej wygranej klub z Bremy w dalszym ciągu ma jeszcze szanse na utrzymanie w Bundeslidze.

To był dobry mecz wyjazdowy w naszym wykonaniu. Ciążyła na nas presja, z którą sobie poradziliśmy. Cieszę się, że osiągnęliśmy w pełni zasłużone zwycięstwo i stworzyliśmy sobie lepsze sytuacje niż w poprzednim meczu ‒ powiedział po meczu Kohfeldt.

Sytuacja w tabeli niemieckiej pierwszej Bundesligi prezentuje się obecnie w miarę przejrzyście. Werder Brema po rozegraniu 31 kolejek zajmuje 17. miejsce z dorobkiem 28 punktów. Na wynik ten przełożyło się – 7 zwycięstw, 7 remisów oraz 17 porażek, zaś w przypadku bilansu bramkowego mówimy o 35 zdobytych i 64 straconych golach.

Dwóch staruszków” z Bundesligi

Jeśli pod uwagę weźmiemy wszystkie dotychczasowe statystyki zebrane przez bardzo dobrze nam znany już serwis „WorldFootball.net”, to w swoje jakże długiej i równie bogatej historii obie ekipy miały już okazję mierzyć się ze sobą 122 razy! Jak się pewnie domyślacie, o wiele lepszym bilansem mogą pochwalić się zawodnicy Bayernu, którzy wygrali 56% potyczek.

Ogółem rzecz biorąc mistrzowie Niemiec odnieśli już 68 zwycięstw (licząc wszystkie rozgrywki), podczas gdy pozostałe spotkania kończyły się 28 porażkami oraz 26 remisami. Ponadto warto wspomnieć, że na korzyść graczy „Gwiazdy Południa” przemawia też bilans bramkowy, albowiem mówimy o 251 zdobytych oraz 140 straconych bramkach.

Na domiar wszystkiego średnia bramek zdobywanych w pojedynkach bawarskiego klubu z Werderem Bremą wynosi 3,20! Tym samym jutrzejszego wieczoru możemy raczej spodziewać się kolejnej kanonady strzeleckiej.

Sięgając pamięcią wstecz ‒ historia rywalizacji obu drużyn sięga połowy lat sześćdziesiątych. Po raz pierwszy ekipa rekordowego mistrza Niemiec miała okazje mierzyć się z bremeńczykami 18 grudnia 1965 roku. Wówczas lepsi okazali się „Bawarczycy”, którzy ograli swoich rywali 3:1. Dla FCB trafiali wtedy Ohlhauser, Koulmann oraz legendarny Beckenbauer. Warto wspomnieć, że Werder (1897) oraz Bayern (1871) posiadają najwięcej rozegranych spotkań w historii Bundesligi.

Ostatnie sześć spotkań:

Jak więc wynika z grafiki zamieszczonej powyżej, po raz ostatni obie ekipy miały okazję mierzyć się ze sobą 14 grudnia 2019 roku w rundzie jesiennej. Wówczas podopieczni Hansiego Flicka nie okazali żadnej litości swoim rywalom i dosłownie rozbili ich aż 6:1.

Fenomenalny wręcz mecz rozegrał Philippe Coutinho, który nie tylko zdobył hat-tricka, ale i również zanotował dwie asysty. Pozostałe bramki dla mistrzów Niemiec zdobywali jeszcze Robert Lewandowski (dwukrotnie) oraz Thomas Mueller. Warto mieć na uwadze, że do 45. minuty monachijczycy przegrywali 1:0 po przepięknym uderzeniu Rashicy.

Okiem eksperta, czyli Marcin Borzęcki dla DieRoten.pl

Z wielką przyjemnością zapraszam Was również do zapoznania się z opinią i komentarzem eksperta od Bundesligi – Marcina Borzęckiego – który na co dzień zajmuje się pracą w TVP Sport, zaś dawniej mogliście go kojarzyć z serwisu „Weszło.com”. Marcin jest oddanym kibicem i miłośnikiem Schalke 04.

‒ Bayern nie wykolei się już na ostatniej prostej w walce o mistrzostwo kraju. Myślę, że nie warto sugerować się okazałym zwycięstwem Werderu z Paderborn, bo po prostu rywal był na tyle słaby, że nie potrafił wykorzystać deficytów taktyczno-piłkarskich. Maszyna Hansiego Flicka nie będzie tak litościwa, biorąc pod uwagę kryminał, jaki w defensywie potrafi wyczyniać ekipa znad Wezery, spodziewam się wysokiego zwycięstwa gości.

Lewy i Mueller wracają

Wyjściowa jedenastka Bayernu Monachium na jutrzejszy pojedynek z ekipą Werderu Brema jak zwykle owiana jest wielką tajemnicą, więcej informacji na temat składu z całą pewnością poznamy dopiero jutro na kilka godzin przed rozpoczęciem spotkania.

Jedno jest pewne − w nadchodzącym starciu Bundesligi, niemiecki szkoleniowiec będzie zmuszony radzić sobie bez co najmniej czterech zawodników. Mowa jest rzecz jasna o długo nieobecnym już Niklasie Suele, który z każdym dniem robi coraz to większe postępy i w tym tygodniu powinien wznowić treningi drużynowe, podobnie zresztą jak Philippe Coutinho.

W kadrze meczowej zabraknie także Corentina Tolisso, który boryka się z kontuzją kostki. Czwartym nieobecnym jest Thiago, który tydzień temu przeszedł operację pachwiny i będzie pauzować jeszcze około dwóch tygodni.

Jak można było się spodziewać, do kadry na jutrzejsze zawody w Bremie wraca dwójka kluczowych zawodników Bayernu, czyli Thomas Mueller oraz Robert Lewandowski, co też zostało potwierdzone podczas dzisiejszej konferencji prasowej z udziałem Flicka.

‒ Podejdziemy do tego meczu w Bremie z tą samą motywacją, zaangażowaniem i profesjonalizmem jak ostatnio. Będą dwie zmiany, każdy może sobie wyobrazić jakie. Co jeszcze się stanie? Czas pokaże. Odbyliśmy dziś trening, to nie było nic skomplikowanego. Teraz mamy 24 godziny na naładowanie akumulatorów i przygotowanie się. Nie czuję, żeby ktokolwiek był zmęczony, aby nie mógł jutro zagrać. Wszyscy dostępni gracze są w 100% zmotywowani ‒ powiedział dziś Flick.

 

Wiele również wskazuje na to, że już w najbliższy czwartek, po raz pierwszy od kilku miesięcy, w treningu zespołowym ujrzymy Niklasa Suele. Co więcej do dyspozycji Hansiego Flicka powinien też być Philippe Coutinho, który od początku kwietnia borykał się z kontuzją kostki.

‒ Według mnie wróci w sierpniu. Wykonał dziś drugi test na koronawirusa z Coutinho. To był wymóg, aby mogli wrócić do zajęć z kolegami w czwartek. Nie możemy doczekać się ich powrotu. Niklas z pewnością będzie najszczęśliwszy ‒ podsumował Flick.

Pax X rozjemcą zawodów w Bremie

Ponad 14 lat od ostatniej porażki na Weserstadion

Choć Werderu w żadnym wypadku nie można skreślać i lekceważyć, to warto mieć na uwadze, że ekipa z Bremy od bardzo długiego czasu nie jest w stanie wygrać z Bayernem Monachium na własnym podwórku, czyli na wspomnianym już wcześniej Weserstadion.

Po raz ostatni nastąpiło to dokładnie 21 października 2006 roku, kiedy to zespół prowadzony przez Felixa Magatha został ograny przez bremeńczyków 3:1. Jedynego gola dla klubu ze stolicy Bawarii zdobył wówczas Roy Makaay, zaś dla SVW strzelali Diego, Wome oraz Lucio (samobójcze trafienie).

Co prawda do pierwszej połowy na tablicy wyników widniał wynik 2:1 i monachijczycy nadal mogli odwrócić losy spotkania, to gol na 3:1 znacząco wybił gości z rytmu i ostatecznie wynik nie uległ już zmianie. Od tamtej pory „Bawarczycy” nie ponieśli porażki na stadionie Werderu.

Jako ciekawostkę warto wspomnieć przy okazji, że pełne 90 minut w tamtym pojedynku dla „Gwiazdy Południa” rozegrał Claudio Pizarro, czyli legendarny napastnik obu klubów. Co więcej w zespole FCB występował też Hasan Salihamidzic, zaś w Bremie Frank Baumann, czyli obecni dyrektorzy sportowi obu ekip.

Eksperci typują

Każdy z nas chciałby pewnie efektywnego i widowiskowego zwycięstwa Bayernu nad ekipą z Bremy, ale co myślą osoby z zewnątrz? Poniżej znajdziecie kilka typów piłkarskich ekspertów, dla których futbol to chleb powszedni.

Julia Kramek (Borussia.com.pl): 3:1 dla Bayernu.

Marcin Borzęcki (TVP Sport): 3:0 dla Bayernu.

Martin Huć (BayerLeverkusen.pl): 3:0 dla Bayernu. Choćby Brema zagrała mecz życia, to są zwyczajnie zbyt słabi, by przeciwstawić się Bayernowi.

Maciej Kruk (Eleven Sports): 2:0 dla Bayernu.

Michał Serafin (1. FC Kaiserslautern): 3:1 dla Bayernu.

Tomasz Urban (Eleven Sports): 3:0 dla Bayernu. 

Mateusz Majak (Eleven Sports): 3:0 dla Bayernu.

Michał Jeziorny (Die Roten): 7:0 dla Bayernu.

Kolejne mistrzostwo na wyjeździe?

Jak już kilkukrotnie wspominaliśmy jutrzejszy pojedynek ma dla Bayernu Monachium bardzo ważne znaczenie, albowiem zwycięstwo nad bremeńczykami przypieczętuje dokładnie 30. tytuł mistrzowski FCB w historii klubu, co jest oczywiście absolutnym rekordem w historii niemieckiego futbolu.

Na uwagę zasługuje fakt, że monachijczycy po raz kolejny mogą sięgnąć po mistrzostwo grając na wyjeździe ‒ w przeciągu ostatnich 20 lat ekipa „Gwiazdy Południa” tylko dwukrotnie sięgała po paterę grając na własnym podwórku.

Miało to miejsce w 2000 roku, kiedy to zawodnicy „Dumy Bawarii”  pokonali na Olympiastadion w ekipę Werderu Brema 3:1 oraz rok temu, kiedy to w pamiętnym starciu „Bawarczycy” rozbili u siebie Eintracht Frankfurt 5:1, zaś w iście hollywoodzkim stylu z FCB i Bundesligą pożegnał się legendarny duet Franck Ribery & Arjen Robben.

Tytuły mistrzowskie Bayernu w XXI wieku:

Trener Hansi Flick zdaje sobie sprawę, że zadanie na Weserstadion nie będzie należało do najłatwiejszych, zwłaszcza że Brema walczy w dalszym ciągu o utrzymanie w Bundeslidze. Mimo wszystko monachijczycy nie zamierzają rozdawać prezentów, zaś ich głównym celem jest zwycięstwo i ósmy z rzędu tytuł mistrza kraju.

Cieszę się każdym meczem. To jest to, co uosabiamy jako zespół i klub, zawsze traktujemy to poważnie. Chcemy jutro zdobyć trzy punkty. W rezultacie zostaniemy mistrzami i będzie jeszcze piękniej. Ale nie martwię się o to teraz. Jeszcze nie myśleliśmy o świętowaniu. Kathleen (kierownik zespołu – przyp. red.) dowie się, na co możemy sobie pozwolić. Ale najpierw musimy wygrać ten mecz ‒ skomentował na konferencji Flick.

Garść ciekawostek

− Bayern w minionym sezonie zdobył mistrzostwo kraju po raz siódmy z rzędu!
− Bayern wygrał 16 z 17 ostatnich spotkań w rozgrywkach Bundesligi.
− Bayern jest niepokonany od 22 spotkań (wszystkie rozgrywki).
− Bayern na wyjazdach w tym sezonie BL ugrał 35 na 45 możliwych do zdobycia punktów.
− Bayern począwszy od 2000 roku wygrał Bundesligę 13-krotnie.
− Bayern póki co ugrał 73 punkty po trzydziestu jeden kolejkach i zajmuje 1. miejsce w tabeli.
− Bayern jest pierwszy w Bundeslidze pod względem oddanych strzałów w tym sezonie (567).
− Bayern może pochwalić się najlepszą skutecznością wykonanych podań w Bundeslidze (88%).
− Bayern pod względem przebiegniętych kilometrów tym sezonie BL jest jedenasty (3.589,3 km).
− Bayern od momentu rozpoczęcia sezonu 2019/20 wygrał 35 z 44 spotkań (5 porażek i 4 remisy).
− Bayern w rundzie wiosennej wygrał 17 z 18 spotkań (wszystkie rozgrywki).
− Bayern posiada najlepszą ofensywę w tym sezonie ligowym Bundesligi (92 strzelone gole).
− Bayern posiada najlepszą defensywę w tym sezonie ligowym Bundesligi (31 straconych goli).
− Bayern jest jedyną niepokonaną drużyną w 2020 roku (zdobyli 40 z 42 możliwych punktów).
− Bayern zdobył co najmniej 2 bramki w 9 z 10 ostatnich spotkaniach ligowych.
− Bayern wygrał 10 ostatnich spotkań ligowych z rzędu.
− Bayern wygrał 18 ostatnich spotkań z Werderem z rzędu (wszystkie rozgrywki).
− Werder w swojej długoletniej historii zdobył już cztery tytuły mistrza Niemiec.
− Werder od rozpoczęcia sezonu 19/20 wygrał 10 z 35 spotkań (18 porażek i 7 remisów).
− Werder u siebie tym sezonie ugrał 6 z 45 możliwych do zdobycia punktów.
− Werder w rundzie wiosennej wygrał 5 z 16 spotkań (9 porażek i 2 remisy).
− Werder póki co ugrał 28 punktów po 31 kolejkach i zajmuje 17. miejsce w tabeli.
− Werder przed rokiem o tej samej porze zajmował 9. miejsce z dorobkiem 46 punktów.
− Werder nie strzelił bramki w 8 z 9 ostatnich meczach domowych w Bundeslidze.
− Werder przegrał 9 z 10 ostatnich spotkań domowych w Bundeslidze.
− W tabeli wszech czasów Bayern zajmuje pierwsze miejsce z dorobkiem 3.760 punktów.
− W tabeli wszech czasów Werder zajmuje trzecie miejsce z dorobkiem 2.852 punktów.
− Bilans 6 ostatnich pojedynków Bayernu z Werderem to komplet zwycięstw.
− W 6 ostatnich meczach pomiędzy FCB a SVW padły 24 bramki (z czego 18 zdobył Bayern).
− W 6 ostatnich meczach pomiędzy FCB a SVW sędziowie pokazali 18 żółtych i 2 czerwone kartki.
− Po raz ostatni Werder pokonał FCB 20 września 2008 roku, kiedy to padł wynik 5:2 na korzyść SVW.
− Faworytem bukmacherów jest Bayern, zaś średni kurs na ich zwycięstwo wynosi obecnie 1,25.
− Kadrę Bayernu Monachium wycenia się obecnie na sumę 756,58 milionów euro.
− Kadrę Werderu Brema wycenia się obecnie na sumę 133,75 milionów euro.
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze Bayernu jest Gnabry (72 mln €).
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze Werderu jest Rashica (28 mln €).
− Hansi Flick musi sobie jutro radzić bez Thiago, Coutinho, Tolisso i Suele.
− Hansi Flick jako trener tylko raz mierzył się z Werderem Bremą (zwycięstwo).
− Hansi Flick jako trener tylko raz mierzył się Florian Kohfeldtem (zwycięstwo).
− Florian Kohfeldt musi jutro radzić sobie bez takich zawodników jak Sahin, Moehwald oraz Pizarro.
− Florian Kohfeldt jako trener 5-krotnie mierzył się z Bayernem Monachium (5 porażek).
− Najlepszym strzelcem Bayernu we wszystkich rozgrywkach jest Lewandowski (45 bramek).
− Najlepszym strzelcem Werderu we wszystkich rozgrywkach jest Rashica (10 bramek).
− Obecnym królem strzelców Bundesligi jest Robert Lewandowski (30 goli).
− Najlepszym asystującym w tym sezonie Bundesligi jest Mueller (20 asyst).
− Najczęściej oddającym strzały zawodnikiem w Bundeslidze jest Lewandowski (129 strzałów).
− Najwięcej kontaktów z piłką zaliczył w tym sezonie ligowym Joshua Kimmich (3003 kontaktów).
− Lewandowski jest trzecim najlepszym strzelcem w historii rozgrywek niemieckiej Bundesligi.
− Lewandowski (232 bramki) do drugiego w klasyfikacji wszech czasów Fischera traci 36 goli.
− Neuer jest drugim najskuteczniejszym bramkarzem w historii Bundesligi (193 czyste konta).
− Tylko Oliver Kahn posiada więcej czystych kont na swoim koncie (204).
− Flick wygrał 25 z 28 spotkań jako trener Bayernu, co absolutnym rekordem klubu.
− Flick do tej pory jako trener Bayernu poniósł tylko porażki z Bayerem 04 i Gladbach.
− Tylko Werder (1897) ma więcej spotkań rozegranych w Bundeslidze niż Bayern (1871).
− Thomas Mueller notuje obecnie rekordowy sezon w karierze pod względem asyst (24).
− Grający w Werderze Pizarro spędził 9 lat w FCB, gdzie strzelił 87 bramek w 224 meczach ligowych.
‒ Grający w Werderze Marco Frield to wychowanek Bayernu (spędził w FCB 10 lat).
− Serge Gnabry spędził rok w Werderze, gdzie w 27 ligowych meczach ustrzelił 11 bramek.
− Robert Lewandowski w swojej dotychczasowej karierze strzelił już 18 bramek bremeńczykom.

Stach Gabriel

Bayern Monachium ma już za sobą czterdziesty piąty oficjalny mecz w ramach sezonu 2019/20. Tym razem drużynie prowadzonej przez Hansiego Flicka przyszło walczyć o punkty w rozgrywkach Bundesligi.

Zawodnicy Bayernu Monachium pod wodzą Hansiego Flicka mierzyli się dzisiejszego późnego wieczoru na wyjeździe z drużyną Werderu Brema w ramach 32. kolejki Bundesligi. Warto przy okazji nadmienić, iż dla monachijczyków było to dokładnie czterdzieste piąte oficjalne spotkanie o stawkę w tym sezonie.

Ostatecznie pojedynek na pustym (w wyniku pandemii i obostrzeń) Weserstadion zakończył się skromnym, ale jakże ważnym dla monachijczyków zwycięstwem 1:0. Jedynego gola i to na wagę mistrzostwa zdobył nie kto inny, a Robert Lewandowski.

Dla klubu ze stolicy Bawarii było to już ósme mistrzostwo z rzędu oraz 30. tytuł mistrza kraju w historii! To absolutny rekord w niemieckiej piłce!

Podopieczni Hansiego Flicka na analizę spotkania, regenerację i odpowiednie przygotowania do kolejnego starcia będę mieli raptem cztery dni, albowiem w najbliższą sobotę czeka ich pojedynek ligowy z ekipą SC Freiburg. Początek starcia na Allianz Arenie w Monachium dokładnie o 15:30 (wszystkie mecze będą rozgrywane o tej porze).

Lewy i Mueller wracają do kadry

W porównaniu do starcia sprzed trzech dni, kiedy to mistrzowie Niemiec w ramach 31. kolejki niemieckiej Bundesligi pokonali na własnym podwórku Borussię M'Gladbach 2:1 (po bramkach Joshuy Zirkzee oraz Leona Goretzki), trener Flick zdecydował się dokonać łącznie czterech zmian.

Poza szeroką kadrą na dzisiejsze zawody w Bremie znalazło się dokładnie sześciu zawodników. Mowa rzecz jasna przede wszystkim o kontuzjowanym od początku sezonu Niklasie Suele, który zerwał więzadło krzyżowe w kolanie (w najbliższy czwartek ma już wrócić do treningów z drużyną).

Ponadto poza wspomnianym wyżej defensorem, 55-letni szkoleniowiec „Gwiazdy Południa” był zmuszony radzić sobie również bez Philippe Coutinho (też ma wrócić za 2 dni) oraz Corentina Tolisso. Niezdolny do gry pozostaje Thiago (kontuzja pachwiny), podczas gdy w Monachium zostali Javi Martinez (problemy żołądkowe) oraz Ivan Perisic (niegroźny uraz mięśniowy).

Mając na uwadze taką, a nie inną sytuację kadrową, mistrzowie Niemiec dzisiejsze zawody na Weserstadion rozpoczęli w następującym ustawieniu Manuel Neuer w bramce, Benjamin PavardDavid AlabaJerome Boateng oraz Alphonso Davies w obronie. Z kolei duet środkowych pomocników tworzyli Joshua Kimmich oraz Leon Goretzka.

Na lewym skrzydle wystąpił Kingsley Coman, podczas po jego przeciwnej stronie wystąpił Serge Gnabry. Tradycyjnie już funkcję napastnika pełnił Robert Lewandowski, zaś za jego plecami wystąpił Thomas Mueller. Na ławce znaleźli się: Sven UlreichAlvaro OdriozolaMickael Cuisance, Chris Richards, Oliver Batista-MeierKwasi Okyere Wriedt, Sarpreet SinghLucas Hernandez oraz Joshua Zirkzee.

Lewandowski daje prowadzenie

Jak można było się spodziewać, piłkarze Bayernu Monachium wyszli na boisko mocno zmotywowani, wiedząc zarazem, że stawką spotkania jest mistrzostwo Niemiec. Mimo wszystko defensywa Werderu wzorowo wykonywała swoje obowiązki w obronie i nie dopuszczała gości do zbyt wielu okazji.

Gospodarze nie zamierzali się tylko bronić ‒ w ósmej minucie bliski szczęścia był Gebre Selassie, ale szczęśliwie dla monachijczyków Czech trafił w boczną siatkę. Podopieczni Hansiego Flicka z minuty na minutę przejmowali coraz większą kontrolę nad swoimi rywalami, ale problemem pozostawała skuteczność i niedokładność podań.

W 18. minucie mogło być 1:0 dla Werderu, po tym jak zza pola karnego uderzył Eggestein, lecz Niemiec minimalnie się pomylił. Monachijczycy z każdą kolejną minutą rozkręcali się i coraz łatwiej przedzierali się w pole karne bremeńczyków, lecz niewiele z tego wynikało.

Nieco później bliscy szczęścia byli między innymi Coman oraz Kimmich. „Bawarczycy” dwoili się i troili, jednakże na pierwsze trafienie w tym meczu przyszło nam czekać aż do 43. minuty. Genialnym podaniem do Lewandowskiego popisał się Jerome Boateng. Polak przyjął piłkę na klatkę i pewnie pokonał Pavlenkę.

Arbiter główny tego spotkania analizował jeszcze sytuację przy użyciu systemu VAR, ale koniec końców gol został zdobyty prawidłowo. Wynik nie uległ już zmianie i obie strony udały się na przerwę.

Bayern przypieczętowuje mistrzostwo!

Podczas gdy Hansi Flick nie zdecydował się na żadną zmianę, to Florian Kohfeldt postanowił ściągnąć z boiska Vogta i wpuścić w jego miejsce Langkampa. Zgodnie z przewidywaniami Bayern w dalszym ciągu kontrolował przebieg spotkania od początku i dyktował swoim rywalom warunki.

Na pierwszą groźną i dogodną zarazem sytuację bramkową musieliśmy czekać aż do 59. minuty. Wówczas w świetnej sytuacji znalazł się Robert Lewandowski, ale polski snajper pomylił się i uderzył tuż obok bramki. Mistrzowie Niemiec w dalszym ciągu budowali kolejne ataki i próbowali podwyższyć, ale za każdym razem brakowało odpowiedniego wykończenia lub szczęścia.

W pewnym momencie przewaga gości była tak wielka, że bremeńczycy przez dłuższy czas nie byli w ogóle w posiadaniu, lecz mimo wszystko na niewiele się to zdało... Na jedenaście minut przed końcem pierwszej połowy drugi żółty i w konsekwencji czerwony kartonik ujrzał Alphonso Davies. Ostatnie dziesięć minut przyniosło nam niemałą nerwówkę.

Najpierw bliski szczęścia był Coman, po czym gospodarze starali się doprowadzić do wyrównania, lecz na posterunku stał Neuer oraz jego dwóch niesamowitych stoperów, czyli Alaba i Boateng. W 90. minucie mogło być 1:1, ale genialnym refleksem i paradą wykazał się kapitan FCB. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i „Bawarczycy” zdobyli ósmy z rzędu tytuł mistrzowski!

Do akcji monachijczycy wracają już w najbliższą sobotę, kiedy to w ramach 33. kolejki niemieckiej Bundesligi zmierzą się z ekipą SC Freiburg. Początek starcia na Allianz Arenie dokładnie o 15:30.