DieRoten.pl

FC Bayern - Juventus Turyn

16-03-2016, 20:45, Liga Mistrzów,


4-2 (2-2)
()

16.03.2016, 20:45 Liga Mistrzów

BRAMKI

0-1 Pogba (6), 0-2 Cuadrado (28), 1-2 Lewandowski (73), 2-2 Müller (90+1), 3-2 Thiago (108), 4-2 Coman (110)

SKŁADY

FC Bayern : Neuer - Lahm, Kimmich, Benatia (Bernat 46), Alaba - Xabi Alonso (Coman 60) - Costa, Müller, Vidal, Ribéry (Thiago 101) – Lewandowski

Ulreich, Rafinha, Götze, Rode

Juventus Turyn : Buffon - Lichtsteiner, Bonucci, Barzagli, Evra – Khedira (Sturaro 68), Pogba – Cuadrado (Pereyra 89), Hernanes, Alex Sandro – Morata (Mandzukic 72)

Neto, Zaza, Asamoah, Rugani

ŻÓŁTE KARTKI

Vidal, Lewandowski, Bernat / Khedira, Morata, Lichtsteiner, Bonucci, Cuadrado, Pereyra, Sturaro

CZERWONE KARTKI

SĘDZIA

Jonas Eriksson (Szwecja)

WIDOWNIA

70,000 (komplet)


Brak dodanych statystyk do tego meczu.

Już jutro o 20:45 Bayern Monachium zmierzy się przed własną publicznością z Juventusem Turyn w ramach rewanżowego starcia 1/8 finału Ligi Mistrzów. Poprzednie spotkanie zakończyło się remisem 2-2.

Miejscem jutrzejszego starcia będzie Allianz Arena, która jest w stanie pomieścić 75,000 widzów. W swoim ostatnim starciu ligowym zawodnicy Starej Damy pokonali u siebie Sassuolo 1-0, a bramkę na wagę trzech punktów zdobył Dybala.

Podopieczni Pepa Guardioli w minioną sobotę rozgromili na własnym podwórku Werder Bremę 5-0 a bardzo dobry występ zaliczył Kinglsey Coman, Thiago oraz Thomas Müller. Kolejną bramkę w tamtym starciu zdobył Lewandowski.

Jak zwykle o awansie będzie decydować każdy najmniejszy szczegół, a każdy błąd może oddalić Bawarczyków od marzeń o zdobyciu Pucharu Ligi Mistrzów w tym sezonie.

Do tej pory oba zespoły mierzyły się ze sobą dziewięć razy. Faworytem pozostaje Bayern, który wygrał 4 razy, 3-krotnie zremisował i taką samą ilość razy schodzili z boiska jako pokonani. Ostatnia porażka FCB jest datowana na 2 października 2005 roku.

"2-2 w Turynie to świetny wynik. Jesteśmy w bardzo, bardzo dobrej sytuacji. Teraz gramy u siebie i wiemy jak potrafimy być tu silni. Jesteśmy w stanie strzelić dwie, trzy, czy cztery bramki" - powiedział dziś Phiipp Lahm.

W zespole prowadzonym przez Massimiliano Allegriego zabraknie takich zawodników jak Martín Cáceres, Claudio Marchisio, Paulo Dybala oraz Giorgio Chiellini. Pod znakiem zapytania stoi występ Mario Mandżukica.

O wiele mniejsze problemy kadrowe ma Pep Guardiola, który nadal musi sobie radzić bez Holgera Badstubera, Javiego Martineza i Jeroma Boatenga. Z uwagi na przeziębienie nie wiadomo czy Arjen Robben będzie zdolny do gry w jutrzejszym hicie.

Sugerowane składy:

Neuer - Lahm, Kimmich, Benatia, Alaba - Vidal - Robben, T. Müller, Thiago, Douglas Costa - Lewandowski

 Buffon - Lichtsteiner, Barzagli, Bonucci, Evra - Cuadrado, Khedira, Hernanes, Pogba - Morata, Mandzukic

dieroten.pl

Niemożliwe! Fantastyczne! FC Bayern po prawdziwym horrorze pokonało po dogrywce Juventus Turyn 4:2 (0:2, 2:2), zapewniając sobie grę w ćwierćfinale Ligi Mistrzów po raz 15. Spotkanie zaczęło się fatalnie, bowiem szybko do bramki FCB trafili Paul Pogba (6') i Juan Cuadrado (28'). Dopiero w końcówce kontaktowego gola zdobył Robert Lewandowski (73'), zaś do wyrównania doprowadził Thomas Muller (90+1'). W dogrywce grał już praktycznie tylko jeden zespół i najpierw Thiago Alcantara dał prowadzenie gospodarzom (108'), zaś chwilę później swojego byłego pracodawcę dobił Kingsley Coman (110').

Cztery dni po zwycięstwie nad Werderem Brema 5:0 w składzie Bayernu doszło do trzech zmian. Do jedenastki wrócili Lewandowski, Douglas Costa i Arturo Vidal, przez co Thiago, Mario Goetze i Coman zmuszeni byli oglądać mecz od pierwszej minuty z ławki rezerwowych. Z powodu problemów ze zdrowie z gry został wyłączony Arjen Robben. Także Juventus nie obył się bez problemów - Paulo Dybala i Claudio Marchisio doznali kontuzji, zaś lekki uraz miał Mario Mandzukic i nie był w stanie zagrać od samego początku.

Inaczej niż w pierwszym meczu, to Juventus przystąpił do ataku na zaskoczonych takim obrotem spraw Bayern. Gospodarze byli od samego początku w tarapatach co zemściło się już w 6. minucie meczu, kiedy to fatalny błąd Davida Alaby wykorzystał Pogba i sensacyjnie otworzył wynik spotkania. Bawarczycy będąc w szoku nie potrafili praktycznie w ogóle stworzyć zagrożenia pod bramką Gigi Buffona.

Kolejny cios spadł na podopiecznych Pepa Guardioli w 28. minucie. Najpierw piłkę pod polem karnym rywala stracił Alaba, zaś Alvaro Morata zdecydował się na rajd, którego nie potrafiło powstrzymać kilku zawodników FCB. Efektem tego było wyłożenie futbolówki do Cuadrado, który nie dał szans bezradnemu Manuelowi Neuerowi (28'). Bayern był w szoku i nie mógł z niego wyjść aż do końca pierwszej połowy, kiedy to nareszcie udało się zatrudnić Buffona po strzale Mullera (42'). Jednak przed przerwą FCB mogło być liczone po raz trzeci, jednak doskonałą paradą popisał się Manu (43').

Ku zaskoczeniu wszystkich po zmianie stron wcale obraz gry się nie zmienił. Leżący na łopatkach Bayern był bezradny i tylko biernie przypatrywał się popisom Moraty, który na szczęście dla gospodarzy nie mógł wstrzelić się w bramkę pomimo doskonałych okazji (56', 57', 58'). Kolejne okazje Juve sprawiły, że Pep zdecydował się na ściągnięcie kompletnie bezproduktywnego Xabiego Alonso i desygnowanie w jego miejsce Kingsleya Comana. Francuz jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki rozruszał poczynania ofensywne Monachijczyków.

Turyńczycy zostali zepchnięci do defensywy, z której nie potrafili wyjść jak się później okazało praktycznie do ostatniej minuty spotkania. W 73. minucie Costa zdecydował się na dośrodkowanie w pole karne, gdzie najlepiej zachował się Lewandowski, kierując futbolówkę z bliskiej odległości do bramki Juve. Ataki Bayernu z każdą minutą mnożyły się coraz bardziej, zaś szanse na awans malały. Ale od czego na boisku jest Muller? Coman perfekcyjnie zagrał na 6 metr właśnie do Thomasa i wychowanek klubu wpakował piłkę do siatki dając gospodarzom upragniony remis.

Dogrywka rozgrywała się pod dyktando zespołu z Allianz Arena, choć tak nie musiało być, bowiem fatalnie w 92. minucie zachował się Lichtsteiner, który w doskonałej sytuacji uderzył tak, że Neuer zdołał wyłapać piłkę. Druga połowa w wykonaniu FCB była miażdżąca dla rywala - najpierw po pięknej zespołowej grze na listę strzelców wpisał się Thiago (108'), zaś po cudownej solowej akcji Coman dobił rywala po sytuacji a la Arjen Robben (110'). Juve próbowało jeszcze odwrócić losy meczu, ale reprezentacyjny golkiper Niemiec nie dał się już więcej zaskoczyć (116', 118', 120').