DieRoten.pl

FC Bayern - Eintracht Frankfurt

02-04-2016, 15:30, Bundesliga,


1-0
()

02.04.2016, 15:30 Bundesliga

BRAMKI

1-0 Ribery (20)

SKŁADY

FC Bayern : Neuer - Lahm, Javi Martinez, Alaba, Juan Bernat - Xabi Alonso - Müller, Götze (Vidal 85), Thiago, Ribery – Lewandowski (Douglas Costa 71)

Ulreich, Rafinha, Tasci, Kimmich, Rode

Eintracht Frankfurt : Hradecky - Chandler, Zambrano, Abraham, Djakpa - Hasebe, Oczipka - Aigner, Huszti (Stendera 48) – Seferovic (Castaignos 58), Ben-Hatira (Kittel 64)

Lindner, Regäsel, Waldschmidt

ŻÓŁTE KARTKI

Lewandowski, Götze / Abraham, Ben-Hatira, Chandler, Stendera, Castaignos

CZERWONE KARTKI

SĘDZIA

Florian Meyer (Burgdorf)

WIDOWNIA

75,000


Brak dodanych statystyk do tego meczu.

Już jutro o 15:30 Bayern Monachium zmierzy się na własnym obiekcie z Eintrachtem Frankfurt w ramach 28. kolejki Bundesligi. Kolejne zwycięstwo może znacznie przybliżyć Bawarczyków do zdobycia czwartego tytułu mistrzowskiego.

Miejscem starcia obu zespołów będzie Allianz Arena - stadion w Monachium jest w stanie pomieścić 75,000 widzów.

Eintracht w poważnym kryzysie

W obecnym sezonie zawodnicy Eintrachtu Frankfurt radzą sobie w lidze niemieckiej źle, bardzo źle. Przedostanie miejsce i dorobek 27 punktów, to z całą pewnością wielkie nieporozumienie. Dlatego też kilka tygodni temu włodarze Eintrachtu zdecydowali się na zatrudnienie byłego Bawarczyka, Niko Kovaca w roli trenera.

Podsumowując wszystkie występy Frankfurtu nie można powiedzieć zbyt wiele dobrego. Sześć zwycięstw, dziewięć remisów i aż dwanaście porażek to o wiele gorszy bilans niż w poprzednim sezonie.

W sezonie 2014/15 w tym samym czasie piłkarze SGE zajmowali 9. lokatę z dorobkiem 35 punktów - ponadto o niebo lepiej wyglądała ofensywa Orłów, która po dwudziestu siedmiu kolejkach miała na swoim koncie 51 bramek!

Ostatni mecz podopiecznych Niko Kovaca, to swego rodzaju przełamanie. Skromne zwycięstwo 1-0 nad Hannoverem 96 sprawiło, że Mistrzowie Niemiec z 1959 roku nadal walczą o utrzymanie w 1. Bundeslidze.

Pepa Guardiolę czeka jutro trudne zadanie, gdyż większość zawodników Bayernu przebywało w ostatnim czasie na zgrupowaniach swoich reprezentacji. Niewykluczone, że po bardzo dobrym występie swoją szansę od pierwszych minut otrzyma Mario Goetze.

Historia spotkań

Do tej pory oba zespoły mierzyły się ze sobą już 89 razy. Bilans przemawia na korzyść klubu ze stolicy Bawarii, którzy wygrali 49 spośród wszystkich spotkań z Eintrachtem. Dwadzieścia razy sukces odnosił zespół z Frankfurtu. Jak łatwo policzyć remis padł 20-krotnie.

Poprzednie starcie zakończyło się bezbramkowym remisem 0-0. Spotkanie rundy jesiennej odbyło się 30 października 2015 roku. Mimo dominacji i widocznej przewagi w każdym aspekcie gry, podopieczni Pepa Guardioli nie byli w stanie wykorzystać swoich okazji bramkowych.

Ostanie zwycięstwo Orłów nad Bawarczykami miało miejsce 20 marca 2010 roku, kiedy to pod wodzą Michaela Skibbe Eintracht ograł Die Roten 2-1. Warto tutaj podkreślić, iż do 87'minuty na tablicy widniał wynik 1-0 po bramce Miroslava Klose.

Coman w miejsce kontuzjowanego Robbena?

W porównaniu do poprzedniego sezonu problemy kadrowe bossa Bayernu są o wiele mniejsze. Mimo wszystko Katalończyk nadal musi sobie radzić bez filaru i fundamentu swojej defensywy, lecz Boateng jest na bardzo dobrej drodze, aby już wkrótce wrócić do gry.

Z całą pewnością zabraknie Arjena Robbena, który nabawił się urazu, jednakże jak informuje jego ojciec i agent zarazem, kontuzja nie jest tak poważna i Holender już wkrótce powróci do treningów z zespołem. W starciu z Orłami najpewniej zobaczymy na skrzydłach duet Costa - Coman.

Niewykluczone również, iż w końcu swoją szansę otrzyma Mario Goetze, który podczas zgrupowania kadry narodowej Niemiec pokazał się z bardzo dobrej strony i zaliczył fenomenalny występ w meczu towarzyskim z Włochami.

O wiele większe problemy ma Niko Kovac. Wciąż pod znakiem zapytania stoi występ Alexandra Meiera. W jutrzejszym pojedynku z Mistrzami Niemiec na pewno zabraknie takich zawodników jak: Anderson, Flum, Reinartz, Medojevic czy Gacinovic.

Lewandowski w gazie!

Jutrzejszy pojedynek Bayernu z Eintrachtem to również ogromna szansa dla polskiego snajpera, Roberta Lewandowskiego, który może odskoczyć rywalom w klasyfikacji strzeleckiej.  Polak zdobył do tej pory 25 bramek w lidze.

Za jego plecami czai się niesamowity w tym sezonie snajper Borussii Dortmund - Aubameyang. Apetyt na kolejne bramki ma ponadto klubowy kolega Roberta, Thomas Mueller. Warto tutaj podkreślić, iż duet z Monachium zdobył w tym sezonie ogółem 44 bramki w Bundeslidze, co za tym idzie rekord Grafite i Dżeko jest w zasięgu ręki.

Florian Meyer jako arbiter

Jutrzejszy mecz poprowadzi znany wszystkim Florian Meyer, który w przeszłości miał już wielokrotnie okazję sędziować spotkania z udziałem Bawarczyków.

W obecnym sezonie 48-latek z Burgdorfu miał okazję prowadzić już trzy spotkania Bawarczyków. Mowa tutaj o trzech zwycięstwach: z Leverkusen (3-0 29 sierpnia 2015 roku), z Kolonią (4-0 24 października 2015 roku) oraz z Augsburgiem (1-3 14 lutego 2016 roku).

Asystentami Floriana Meyera będzie Willenborg (Osnabrück) oraz Bornhorst (Damme). Czwartym oficjalnym sędzią został wybrany Schiffner (Konstanz).

Czyste konto w siedmiu ostatnich meczach

- Bayern Monachium w Bundeslidze wygrał do tej pory 13 z 14 ostatnich spotkań.

-  Co więcej Bawarczycy nie stracili bramki w siedmiu ostatnich potyczkach z Eintrachtem Frankfurt. Ponadto Manuel Neuer jest niepokonany od trzech spotkań.

 

 

- Bayern zwyciężył w sześciu ostatnich pojedynkach z Eintrachtem przed własną publicznością.

- Zawodnicy Eintrachtu Frankfurt przegrali 5 z 6 ostatnich wyjazdów w Bundeslidze.

- Niko Kovac w latach 2001-2003 występował w Bayernie Monachium.

Sugerowane składy:

 

dieroten.pl

W meczu 28. kolejki Bundesligi podopieczni Pepa Guardioli pokonali na własnym stadionie Eintracht Frankfurt 1-0 i umocnili się tym samym na fotelu lidera. Należy jednak pamiętać, że BVB czeka jeszcze mecz z Werderem Bremą.

75,000 widzów zgromadzonych na Allianz Arenie było dziś świadkami całkowitej dominacji Bawarczyków w każdym aspekcie. Jedyną bramkę po przepięknym uderzeniu zdobył w pierwszej połowie Franck Ribery.

23 zwycięstwo ligowe oznacza, że w chwili obecnej zawodnicy Dumy Bawarii mają na swoim koncie 72 punkty i są na dobrej drodze do zdobycia czwartego tytułu mistrzowskiego z rzędu.

Jubileusz Alonso i powrót Martineza

Pep Guardiola dokonał tym razem pięć zmian w porównaniu do spotkania z Kolonią przed dwoma tygodniami. W pierwszym składzie pojawił się po raz pierwszy po dłuższej przerwie Javi Martinez, który już wyleczył uraz.

Na ławce zabrakło między innymi Kingsleya Comana i Arjena Robbena. Holender doznał urazu w środku tygodnia, zaś młody Francuz zmuszony był podczas treningu przed starciem z Orłami przedwcześnie opuścić boisko.

Bawarczycy wybiegli zatem w następującym składzie: Manuel Neuer na bramce, Javi Martinez, Juan Bernat, Philipp Lahm oraz David Alaba w obronie. Xabi Alonso pełnił funkcję defensywnego pomocnika. W pomocy zagrali natomiast Müller, Götze, Thiago oraz Ribery, podczas gdy Robert Lewandowski zagrał na szpicy.

Małym jubileuszem może pochwalić się Xabi Alonso, który wystąpił dzisiejszego dnia w 50. oficjalnym meczu ligowym w trykocie FCB. W tym czasie Hiszpan zdobył dwie bramki oraz czterokrotnie asystował przy trafieniach kolegów z drużyny.

Niesamowity Ribery i bezradny Eintracht

Zanim arbiter zagwizdał po raz pierwszy, mecz poprzedziła minuta ciszy na część zmarłego Johana Cruyffa. Już od samego początku można było zauważyć kto będzie rozdawał karty. Po kilkunastu minutach Bawarczycy mieli już na swoim koncie kilka dobrych okazji.

W 20' minucie spotkania Mario Götze przebiegł z piłką niemały dystans i uderzył na bramkę strzeżoną przez Lukasa Hradeckiego. Golkiper Orłów wybił piłkę nogami - na szczęście futbolówka spadła blisko Francka Ribery, który przepięknym uderzeniem dał gospodarzom prowadzenie.

Choć wynik w pierwszej połowie nie uległ już zmianie, to podopieczni Pepa Guardioli mieli jeszcze kilka okazji. O wiele gorzej prezentowali się natomiast piłkarze Niko Kovaća, którzy przez większość czasu byli bezradni.

Bezbramkowa druga połowa

Po wznowieniu gry zawodnicy Eintrachtu od razu ruszyli do ataku. Świetnym rajdem popisał się Szabolcs Huszti, jednak Węgier nie był w stanie ostatecznie wykończyć sytuacji bramkowej. Chwilę potem opuścił boisku z powodu urazu, którego nabawił się w starciu z defensorem FCB.

Z minuty na minutę zespół z Bawarii podkręcał tempo - bliski szczęścia był Thomas Müller, jednak Hradecky sparował uderzenie i nie pozwolił na utratę drugiej bramki. Niestety obraz gry w drugiej części połowy uległ pogorszeniu, ze względu na liczbę fauli i brzydkich zagrań.

Kilka minut później jeden z zawodników Dumy Bawarii został sfaulowany - do rzutu wolnego podszedł Xabi Alonso. Doświadczony Hiszpan precyzyjnie przymierzył, jednak podkręcona po jego uderzeniu piłka trafiła w poprzeczkę.

Prawdziwym motorem napędzającym grę w dzisiejszym meczu był nie kto inny jak strzelec pierwszej bramki, Franck Ribery. Francuz kilkukrotnie popisywał się świetnymi rajdami i dryblingami, jednak żaden z partnerów nie był w stanie wykorzystać jego idealnych dośrodkowań.

Pojawienie się Costy i Vidala

Na dwadzieścia minut przed końcem spotkania Pep Guardiola postanowił dokonać pierwszej zmiany. Douglas Costa zastąpił Roberta Lewandowskiego. Wprowadzenie Brazylijczyka na boisko nieco ożywiło spotkanie.

Najlepszą okazję do zdobycia bramki zawodnicy z Frankfurtu mieli pod koniec meczu, kiedy to Sonny Kittel ograł jednego z piłkarzy Bayernu i znalazł się w sytuacji sam na sam z Manuelem Neuerem. Uderzona przez 23-letniego Niemca piłka nie znalazła jednak światła bramki.

W 85' minucie drugą i ostatnią zmianą przeprowadzoną przez Katalończyka było wpuszczenie na boisko Arturo Vidala. Chilijczyk zastąpił Mario Götze. Trzeba przyznać, że strzelec zwycięskiej bramki z finału MŚ 2014 roku zaliczył dzisiejszego dnia solidny występ.

Wynik nie uległ już zmianie, lecz o końcówce starcia Bayernu z Frankfurtem nie można powiedzieć niczego dobrego, gdyż byliśmy świadkami większej ilości przerw w czasie niż samej gry.

Angielski tydzień

Przy zachowaniu scenariusza, że Borussia wygra dziś swój mecz z Werderem, Bawarczycy nadal będą mieli przewagę pięciu punktów nad rywalami z Zagłębia Ruhry. Ciekawostką jest fakt, iż zawodnicy Bayernu wygrali 14 ostatnich spotkań po przerwach reprezentacyjnych.

Kolejnym rywalem zespołu ze stolicy Bawarii będzie Benfika Lizbona. Pierwszy mecz ćwierćfinałowy odbędzie się już w najbliższy wtorek o godzinie 20:45. Miejscem starcia ponownie będzie Allianz Arena w Monachium.

Z kolei już za tydzień o tej samej porze podopieczni Pepa Guardioli pojadą do Stuttgartu, gdzie będzie czekał ich trudny mecz z VfB. Rewanżowe spotkanie w Lidze Mistrzów wyznaczono już na 13 kwietnia w środę.