Były zawodnik Bayernu w swojej kolumnie dla “Sky” zasugerował, że w trakcie powrotu do zdrowia mogło wydarzyć się coś jeszcze.

— We wrześniu w Amsterdamie była mowa o naderwaniu włókien mięśniowych. Przypuszczam, że w międzyczasie wydarzyło się coś jeszcze. Naderwanie włókien mięśniowych nie potrzebuje sześciu tygodni, żeby się zagoić — napisał Matthaeus.

Max Eberl tłumaczył, że dłuższa pauza ma również związek z zakłóconym okresem przygotowawczym zawodnika. Musiala dwukrotnie zasłabł wówczas podczas spotkań sparingowych.

Przed spotkaniem z Atletico Madryt Bayern musi radzić sobie także bez Luisa Diaza, Serge’a Gnabry’ego oraz Ismaela Saibariego. Mimo osłabień Matthaeus nie dostrzega obecnie pilnej potrzeby sięgania po nowych zawodników.

— Pytanie brzmi również, kto w ogóle mógłby pomóc. Musiałby to być piłkarz naprawdę wysokiej klasy.

Zdaniem byłego reprezentanta Niemiec, jeśli nie dojdzie do kolejnych urazów, uzupełnianie kadry nie będzie konieczne. Jest przekonany, że Bayern nadal może wystawiać silną drużynę w każdym meczu.

Źródło Sport1, Sky
Udostępnij