Reprezentacja Niemiec rozpoczyna nowy etap pod wodzą Juergena Kloppa. Jednym z najważniejszych zadań nowego selekcjonera będzie odzyskanie zaufania kibiców rozczarowanych trzema kolejnymi nieudanymi mundialami.

Kluczową rolę w odbudowie drużyny ma odegrać Joshua Kimmich, a sam kpitan niemieckiej kadry zapewnił, że zespół zrobi wszystko, aby kibice ponownie mogli czerpać radość z oglądania jej spotkań.

– Zrobimy wszystko, aby znów sprawić ludziom radość. Chcemy przywrócić poczucie, że warto przeżywać mecze reprezentacji i można się z nią utożsamiać. Chcemy dać ludziom powód, aby byli dumni z Niemiec – powiedział Kimmich.

Klopp już podczas ogłaszania pierwszych powołań zapowiedział, że Kimmich musi przewodzić drużynie. 31-latek nie ucieka od tej odpowiedzialności i traktuje słowa selekcjonera jako zobowiązanie.

– Zawsze oczekuje się odpowiedniego poziomu, ale sam również tego od siebie wymagam. Chodzi także o to, aby pomóc drużynie wrócić na miejsce, do którego należy i na które pozwalają jej potencjał oraz talent – podkreślił kapitan.

– Potrzeba charakteru oraz mentalności, aby jak najlepiej wykorzystać ten talent. W tym również widzę swoje zadanie. Musimy ponownie zbudować identyfikację z reprezentacją, aby dla każdego zawodnika możliwość przebywania tutaj była czymś szczególnym. Po pierwszych dniach mam wrażenie, że wszyscy cieszą się z powrotu – powiedział.

Pierwsze dni współpracy z Kloppem zrobiły na zawodniku Bayernu bardzo dobre wrażenie. Kimmich zauważył, że pojawienie się nowego selekcjonera wywołało w drużynie sporo entuzjazmu.

– Panuje pewna początkowa euforia. Trener wnosi bardzo dużo energii. Mam wrażenie, że niezwykle zależy mu na tym zadaniu i że praca dla Niemiec naprawdę wiele dla niego znaczy – stwierdził.

Źródło Sport1
Udostępnij