Jak donoszą media, po szybkim pozyskaniu Nathaniela Browna i Ismaela Saibariego oraz przy dopinanym transferze definitywnym Bara Sapoko Ndiaye, monachijczycy uznają kadrę za zamkniętą.

REKLAMA

Według informacji “Sky”, wewnątrz klubu panuje w tej kwestii pełna jednomyślność, a plan zarządu poparł sam honorowy prezes, Uli Hoeness, który również uznał, że kadra nie potrzebuje już dalszych wzmocnień.

Nie brakowało wątpliwości odnośnie sytuacji kadrowej w drugiej linii “Die Roten”. Z zespołu odszedł bowiem Leon Goretzka, który wprawdzie nie był podstawowym zawodnikiem, ale zaliczył w zeszłym sezonie 48 meczów.

Teraz większa odpowiedzialność spadnie przede wszystkim na Toma Bischofa, ale większą rolę do odegrania mieć będzie wspomniany Ndiaye, który pokazał się z bardzo dobrej strony w ostatnim sparingu.

O ile kwestia nowych nabytków jest zamknięta, o tyle sporo pracy czeka jeszcze Maxa Eberla w kontekście odejść. Działacz publicznie zapowiedział już, że w planach trenera nie znajdują się Sacha Boey, Bryan Zaragoza oraz Joao Palhinha.

Bayern dąży przede wszystkim do sprzedaży definitywnej tego trio. Sprawa nie jest jednak prosta, ponieważ sporym problemem okazują się bardzo wysokie gaże tych zawodników, których większość zainteresowanych klubów nie jest w stanie pokryć. Na ten moment przyszłość tych piłkarzy pozostaje całkowicie otwarta.

Znaki zapytania pojawiają się również w kontekście Hirokiego Ito. Po transferze Nathaniela Browna, pozycja Japończyka jeszcze bardziej się osłabiła i niewykluczone, że on opuści wkrótce Bawarię...

Źródło Sky
Udostępnij