Jamal Musiala potwierdził w rozmowie z Bildem, że 13 kwietnia 2025 roku spowodował wypadek samochodowy na autostradzie A8. Sprawa wyszła na jaw po ponad roku od zdarzenia.

REKLAMA

Według doniesień monachijskiej gazety “TZ”, Musiala jechał swoim Audi RS7 i podczas wyprzedzania uderzył w jadącego obok Volkswagena Golfa. Za kierownicą drugiego auta siedział 30-latek, który miał przy sobie 26-letnią pasażerkę. Oboje odnieśli lekkie obrażenia – doznali lekkiego wstrząśnienia mózgu. Sam Musiala oraz jego 16-letnia siostra Latisha wyszli z wypadku bez szwanku.

Gwiazdor Bayernu nie uciekał od tematu. W rozmowie z “Bildem” przyznał się do zdarzenia i wziął za nie pełną odpowiedzialność:

– To prawda, że w kwietniu 2025 roku miałem wypadek, który sam spowodowałem. Oczywiście biorę za to odpowiedzialność. Tym bardziej jestem wdzięczny, że przez moją nieuwagę nikt nie odniósł poważnych obrażeń.

– Ten wypadek był naprawdę przełomowym momentem, który musiałem później w sobie przepracować. Dziś jestem po prostu szczęśliwy i wdzięczny, że nikt poważnie nie ucierpiał.

Piłkarz zapłacił nałożoną grzywnę, a w połowie lutego odebrano mu prawo jazdy.

Musiala zaznaczył też, że ani Bayern, ani reprezentacja Niemiec nie były zaskoczone tą sprawą:

– Władze FC Bayernu i DFB wiedziały o tym zdarzeniu przez cały czas i wspierały mnie, jak tylko mogły i za to jestem im wdzięczny.

Źródło Sport1, Bild, TZ
Udostępnij