Lennart Karl rozgrywa sezon, który bez przesady można nazwać przełomowym. Pod wodzą Vincenta Kompany’ego nastolatek na stałe przebił się do pierwszego składu Bayernu, imponując dojrzałością, odwagą w grze i regularnością. Jego rozwój nie umknął europejskim gigantom, a według doniesień medialnych szczególną uwagę na młodego Niemca zwrócił Real Madryt – klub, który Karl w przeszłości nazywał swoim piłkarskim marzeniem.

REKLAMA

Ewentualny transfer wydaje się jednak wyjątkowo mało realny. Dziennikarz BILD i dobrze poinformowany insider Christian Falk podkreśla, że Bayern ustawił poprzeczkę ekstremalnie wysoko.

– Dla porządku: każdy zainteresowany klub na świecie musiałby rozważyć ofertę znacznie przekraczającą 100 milionów euro. Real Madryt musiałby złożyć taką ofertę i dopiero wtedy Bayern w ogóle by o niej rozmawiał – zauważył Falk.

Jednocześnie zaznaczył, że sprzedaż Karla nie jest tematem wewnętrznych rozmów w klubie. 

– Bayern nie sprzeda tego zawodnika. Nie chcą go sprzedać. Ma świetlaną przyszłość, jest Niemcem i pochodzi z akademii Bayernu. W tym przypadku 100 milionów euro to prawdopodobnie za mało – podsumował Christian Falk.

Karl ma kontrakt do 2028 roku, z automatycznym przedłużeniem do 2029 po ukończeniu 18 lat, jednak klub planuje dalsze zabezpieczenie jego przyszłości. Bayern chce podpisać nową umowę, obowiązującą co najmniej do 2031 roku. Rozmowy z agentem piłkarza, Michaelem Ballackiem, już trwają.

W obecnym sezonie Karl wystąpił w 28 meczach we wszystkich rozgrywkach, zdobywając siedem bramek i notując trzy asysty, potwierdzając, że jego pozycja w Bayernie nie jest dziełem przypadku.


Źródło Christian Falk
Udostępnij