Wypowiedzi trenera Borussii Dortmund, Niko Kovaca, na temat dominacji Bayernu Monachium w Bundeslidze wywołały spore poruszenie. Chorwat zasugerował, że przewaga mistrzów Niemiec nad resztą stawki w obecnym sezonie jest wyraźna, co ponownie rozbudziło dyskusję o nierównej rywalizacji w lidze. W Monachium temat ten nie pozostał bez odpowiedzi.

REKLAMA

Vincent Kompany przyznał, że zna te opinie, ale nie do końca się z nimi zgadza. Belgijski szkoleniowiec podkreślił, że Bayern wcale nie czuje się nietykalny. 

– Jeśli przegramy jutro, stracimy coś. Z perspektywy przeciwnika [pokonanie Bayernu] to jak zdobycie tytułu – to się może zdarzyć, zawsze można przegrać. Ale nie chcę niczego tracić, to ogromna motywacja – powiedział Kompany.

Podobne stanowisko zaprezentował dyrektor sportowy Christoph Freund, który studzi nastroje i apeluje o koncentrację. 

– Musimy skupić się na sobie; jesteśmy w dobrej formie, gramy dobrą piłkę, mamy naprawdę dobry sezon. Ale wiemy też, że jeszcze nie zdobyliśmy tytułu – zaznaczył Austriak.

Bayern może unikać tej debaty, jednak dopóki ktoś realnie nie zagrozi jego pozycji, rozmowy o dominacji będą powracać. To jednak nie problem monachijczyków, lecz wyzwanie, z którym musi zmierzyć się reszta Bundesligi.

Źródło FCB / TZ
Udostępnij