Kilka dni temu niemieckie media donosiły, że między stronami doszło do porozumienia, ale Eberlw rozmowie z “DAZN”, tuż przed meczem z Wolfsburgiem zdementował te informacje.

REKLAMA

– Dopóki Dayot nie da zielonego światła, nie możemy nic powiedzieć. (...) Jeszcze nie dał zgody. Ma wszystko na stole – wyjaśnił.

Eberl odniósł się też do medialnych spekulacji, podkreślając, że klub nie może reagować na każde doniesienie prasowe oparte na “zasłyszanych informacjach” i “niezliczonych trybach przypuszczających”.

Włodarze “Die Roten” nie ukrywają, że ich celem jest zatrzymanie Francuza.

– To wciąż nasze wielkie życzenie. Byłby gwarantem jakości na kolejne lata w Bayernie – podkreślił Eberl.

52-latek odniósł się także do plotek o klauzuli odstępnego, która rzekomo ma się znaleźć w nowej umowie stopera i ma wynosić 65 mln. euro.

– Jeszcze nie zamknęliśmy trybu przypuszczającego, czy on w ogóle podpisał, a ja mam już mówić w kolejnym trybie przypuszczającym? Poczekajmy. Krok po kroku.


Źródło Sport1
Udostępnij