Brak powołania dla Aleksandara Pavlovicia na wrześniowe mecze reprezentacji Niemiec być może nie był szokujący, ale mimo wszystko wzbudził dyskusję. Selekcjoner Julian Nagelsmann, zapytany o swoją decyzję, nie szukał wymówek i przedstawił sprawę wprost. Powód jest jeden: zbyt mała liczba minut na boisku.

REKLAMA

Aleks to bardzo dobry zawodnik. Mam z nim dobry kontakt, często rozmawiamy. Jednak w zeszłym roku, jak na jego wiek, grał zbyt mało, a w okresie przygotowawczym nie grał w ogóle – powiedział selekcjoner.

Choć Pavlovicćwrócił już do gry, droga do powrotu do kadry wydaje się jeszcze daleka. Nagelsmann podkreśla, że kluczowe jest osiągnięcie najwyższej formy fizycznej i regularna gra, a z tym wychowanek Bayernu ma ostatnio problem.

– Musi być po prostu zdrowy i przekroczyć te 34 procent rozegranych minut. To wciąż młody chłopak, a tacy zawodnicy po prostu grają za mało, by osiągnąć światowy poziom – dodał trener.

Ile w zeszłym roku grał Lamine Yamal? Chyba 100 procent. A jeden z naszych największych talentów 33 procent. Jeśli dobrze liczę, to o dwie trzecie meczów mniej. To dla niego kluczowa sprawa – stwierdził.

Mimo krytycznych uwag, selekcjoner nie ukrywa, że bardzo ceni umiejętności zawodnika Bayernu.

To wyjątkowo utalentowany defensywny pomocnik z wielkim darem do gry opartej na posiadaniu piłki. Ma też świetną umiejętność wczesnego ustawiania się w obronie. Musi po prostu złapać rytm poprzez regularną grę. A może to zrobić tylko wtedy, gdy będzie lepszy od pozostałych, którzy tam grają – podsumował Nagelsmann, stawiając przed Pavloviciem jasny cel na najbliższe tygodnie.

Nie da się ukryć, że Aleksandar Pavlović po imponującym debiutanckim sezonie spuścił z tonu. Niemca czeka teraz dużo pracy, żeby wywalczyć sobie miejsce w podstawowej jedenastce.

Źródło TZ
Udostępnij