Po pewnym zwycięstwie Bayernu nad Bayerem Leverkusen w Lidze Mistrzów, 30-latek zapowiedział, że jego decyzja zapadnie najpóźniej przed marcową przerwą na mecze reprezentacji.

Joshua Kimmich, którego kontrakt wygasa z końcem sezonu, podkreślił, że to Bayern ma decydujące zdanie w tej sprawie.

Piłka nie jest po mojej stronie, a po stronie klubu – powiedział pomocnik, odnosząc się do spekulacji na temat przedłużenia umowy.

Dodał też, że medialne doniesienia o wycofaniu oferty kontraktowej przez Bayern nie pokrywają się w pełni z tym, jak on to odczuwa. Kapitan niemieckiej reprezentacji narodowe przyznał, że pierwotnie chciał podjąć decyzję przed przerwą reprezentacyjną, ale klub miał inny plan.

Taki miałem plan od początku, ale Bayern chciał zamknąć sprawę jeszcze przed dwoma meczami z Leverkusen. To również ich prawo – wyjaśnił Kimmich.

Kimmich podkreślił, że jego rozmowy z klubem przebiegają w dobrej atmosferze.

Nie chodzi o to, żeby wycisnąć ostatnie euro. Max o tym wie. Prowadziliśmy bardzo dobre rozmowy. Max jest bardzo, bardzo szczery i walczy – dodał.

Źródło Sky
Udostępnij