Tym razem niemiecki dziennik „Bild” wziął na lupę dyrektora sportowego Bayernu Monachium, czyli Hasana Salihamidzica, który pełni swoją funkcję od sierpnia ubiegłego roku.

REKLAMA

Z ostatnich doniesień niemieckich dziennikarzy możemy dowiedzieć się, że dzień po meczu z Borussią M’Gladbach (w niedzielę) „Brazzo” przemówił do wszystkich piłkarzy bawarskiego klubu tuż po treningu. Bośniak przypomniał zawodnikom co wychodziło im dobrze w pierwszych siedmiu spotkaniach, przed kryzysem.

Salihamidzic był także obecny przy wszystkich wideo analizach, ale tylko w roli obserwatora. Jak możemy się dowiedzieć jeszcze z ustaleń „Bilda” dyrektor sportowy każdego dnia przebywa z drużyną i często rozmawia z piłkarzami w cztery oczy.

Mimo wszystko Hasan nie ma być traktowany przez większość piłkarzy rekordowego mistrza Niemiec zbyt poważnie – poszczególni gracze postrzegają Bośniaka bardziej jako kumpla niż osobę posiadają autorytet i ważne zdanie w klubie…

Choć w ostatnim czasie na Salihamidzica spadła również ogromna fala krytyki, to 41-latek spokojnie wykonuje swoje obowiązki. Niemieccy dziennikarze poinformowali, że niedawno „Brazzo” wysłał swoich skautów w różne zakątki świata, aby Ci zajęli się poszukiwaniami przyszłych wzmocnień Bayernu.

Źródło Bild.de
Udostępnij