Bayern Monachium od dłuższego czasu obserwuje Tomása Araújo z Benfiki, ale ewentualny ruch zależy od zmian kadrowych w obronie.
Według Christiana Falka z redakcji sportowej „Bild”,
portugalski stoper znajduje się na liście życzeń bawarskiego klubu już od kilku
lat. Nie jest jednak jedynym nazwiskiem branym pod uwagę – w podobnym gronie od
dawna pozostaje także Joško Gvardiol z Manchesteru City.
Kluczową kwestią w kontekście potencjalnych wzmocnień jest
jednak sytuacja kadrowa Bayernu. W Monachium panuje przekonanie, że najpierw
konieczne byłyby odejścia zawodników z obecnej linii obrony, zanim klub
zdecyduje się na kolejny duży transfer.
Jak podkreśla Falk, plan sportowy Maxa Eberla zakłada
obecnie ostrożność po spodziewanych ruchach przychodzących, takich jak
transfery Ismaela Saibariego i Nathaniela Browna. Dopiero ewentualna sprzedaż
któregoś z defensorów mogłaby otworzyć przestrzeń finansową i kadrową na
kolejny ruch.
W takim scenariuszu Bayern mógłby wrócić do tematów takich
jak Araújo czy Gvardiol, choć na ten moment nie ma żadnych konkretnych
negocjacji.
Na dziś priorytetem pozostaje stabilizacja składu, a nie
kolejne duże inwestycje w obronie.
Komentarze