DieRoten.pl
REKLAMA


Z obozu rywala... Union z porażką w ostatnich minutach

fot. DieRoten.pl

Heidenheim odwróciło losy meczu w absolutnie dramatycznym stylu, strzelając dwa gole w doliczonym czasie i pokonując Union Berlin 2:1.

Heidenheim może mówić o spektakularnym powrocie, który całkowicie odmienił przebieg starcia na Stadionie An der Alten Foersterei. Mecz rozpoczął się ostrożnie – obie drużyny miały problemy z utrzymaniem dłuższego posiadania, a pierwsze minuty były pełne chaosu. Już w 9. minucie goście byli blisko trafienia, gdy Honsak uderzył w poprzeczkę, dając sygnał, że Heidenheim potrafi zaskoczyć gospodarzy.

REKLAMA

Chwilę później spotkanie zostało przerwane przez poważnie wyglądającą kolizję Dorscha z Niehuesem. Obaj gracze musieli otrzymać szybkie wsparcie medyczne, lecz ku uldze trenerów wrócili do gry.

Union zaczął przejmować inicjatywę dopiero pod koniec pierwszej połowy. W 41. minucie Diogo Leite minimalnie chybił po świetnym dośrodkowaniu Trimmela, ale chwilę później dominacja gospodarzy przyniosła efekt. W 43. minucie Trimmel ponownie idealnie dograł w pole karne, Ansah sprytnie odegrał piłkę, a Khedira z zimną krwią pokonał bramkarza, dając Unionowi prowadzenie.

Druga część meczu rozpoczęła się bardzo zachowawczo. Obie drużyny unikały ryzyka, a tempo gry spadło, co doprowadziło do szeregu niedokładnych akcji bez konkretów pod bramką. Union wydawał się zmierzać do spokojnego domknięcia spotkania, jednak Heidenheim stopniowo odzyskiwał inicjatywę.

Kulminacja nastąpiła w doliczonym czasie gry. W 90. minucie Schimmer wyrównał, wykorzystując fatalne ustawienie defensywy Unionu. Zespół z Berlina stracił rezon, a goście natychmiast to wykorzystali. W 95. minucie Schoeppner uderzył po zamieszaniu w polu karnym i zapewnił Heidenheim sensacyjne zwycięstwo 2:1.

Union upadł w samej końcówce, a Heidenheim mógł świętować jedno z najważniejszych zwycięstw w sezonie.

 

Źródło: Własne
GabrielStach

Komentarze

REKLAMA
Trwa wczytywanie komentarzy...