Jak informowały wczoraj niemieckie media, niemiecki gigant Viessmann jest zainteresowany zakupem pozostałych pięciu procent akcji Bayernu Monachium. Cała transakcja ma wzbogacić bawarską kasę kwotą 250 mln. euro.

REKLAMA

Jak czytamy na łamach “Sport Bild”, nie należy oczekiwać, że ta kwota zostanie od razu przeznaczone na transfery. Część pieniędzy może zostać wykorzystana na zaplanowane inwestycje infrastrukturalne.

Chodzi między innymi o przebudowę ośrodka przy Saebener Strasse i powstanie nowego boiska treningowego. Bayern inwestuje również w obiekty w Unterhaching, gdzie ma powstać centrum treningowe dla kobiecej drużyny, oraz planuje kolejne prace na klubowym Campusie.

Dodatkowy kapitał znacznie zwiększyłby jednak możliwości Bayernu również na rynku transferowym. Nie oznacza to kolejnego wielkiego zakupu już tego lata, ale w przyszłości klub miałby większą swobodę przy najdroższych operacjach.

Według niemieckiego magazynu, dzięki takiemu zastrzykowi finansowemu Bayern mógłby znacznie łatwiej pozwolić sobie nawet na transfer w granicach 150 milionów euro.

Nie należy się jednak tego spodziewać  w tym oknie transferowym. Wszystko wskazuje na to, że monachijczycy już zakończyli temat wzmocnień i obecnie skupiają się na sprzedaży niepotrzebnych zawodników.

Ewentualna sprzedaż kolejnych udziałów może jednak ponownie wywołać dyskusję wśród członków Bayernu. Temat był już szeroko omawiany podczas Walnego Zgromadzenia w 2021 roku. Michael Ott złożył wówczas wniosek, który miał uniemożliwić zmniejszenie udziału FC Bayern e.V. poniżej poziomu 75 procent.

Źródło Sport Bild
Udostępnij