Spotkanie trzeciej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzyń rozpoczęło się dla Bayernu fatalnie. Już w 7. minucie Athenea wykorzystała podanie Lindy Caicedo, a kwadrans później była zawodniczka monachijskiego klubu, Lineth Beerensteyn, podwyższyła prowadzenie Realu.
Bawarki nie zamierzały jednak rezygnować z walki. W 31. minucie Edna Imade wykorzystała precyzyjne dośrodkowanie Klary Buehl i zdobyła swoją pierwszą bramkę w Lidze Mistrzyń.
Po przerwie gospodynie całkowicie przejęły inicjatywę. W 52. minucie Momoko Tanikawa doprowadziła do wyrównania, popisując się znakomitą techniką i precyzyjnym uderzeniem. Bayern oddał 16 strzałów przy zaledwie siedmiu próbach Realu, jednak mimo licznych okazji nie zdołał zdobyć zwycięskiej bramki. W końcówce Sophie Proost trafiła jeszcze w słupek.
Trener José Barcala podkreślił, że jego drużyna pokazała mentalność zwycięzców. Z kolei Pernille Harder przyznała, że choć zespół zasłużył na trzy punkty, może być dumny ze swojego powrotu.
Po trzech kolejkach Bayern ma pięć punktów i pozostaje niepokonany u siebie w spotkaniach fazy grupowej i ligowej Ligi Mistrzyń.




Komentarze [0]
REKLAMA
REKLAMA