W Bayernie Monachium hierarchia między słupkami jest jasno określona. Numerem jeden pozostaje Manuel Neuer, jego potencjalnym następcą jest Jonas Urbig, natomiast ogromne doświadczenie całej grupie zapewnia Sven Ulreich. Mimo naturalnej walki o miejsce w składzie bramkarze znakomicie ze sobą współpracują.

REKLAMA

Urbig podkreślił, że każdy z nich ma świadomość swojej wartości dla zespołu.

– Każdy z nas czuje się potrzebny. Kiedy Manu doznał kontuzji w drugiej połowie sezonu, a ja doznałem wstrząśnienia mózgu, Ulle grał przeciwko Leverkusen tak, jakby stał na bramce co weekend przez trzy lata z rzędu – powiedział Urbig.

– Chemia między Manu, Ulle i mną jest po prostu doskonała. Nasz trener bramkarzy, Michael Rechner, również zasługuje na duże uznanie za to – podsumował Jonas Urbig.

Dla młodego golkipera możliwość codziennej pracy z Neuerem i Ulreichem jest jednocześnie ważnym elementem rozwoju. Obaj mają ogromne doświadczenie zdobyte na najwyższym poziomie, którym mogą dzielić się ze swoim młodszym kolegą.

Duża w tym również zasługa Michaela Rechnera. Trener bramkarzy stworzył środowisko, w którym sportowa konkurencja nie przeszkadza we wzajemnym wsparciu. Dla Bayernu może mieć to szczególne znaczenie w perspektywie przyszłego przekazania miejsca między słupkami następcy Neuera.


Źródło FCB
Udostępnij