Przyszłość Joao Palhinhii w Tottenhamie stoi pod znakiem zapytania, a początkowo niemal przesądzony transfer definitywny coraz wyraźniej traci realne podstawy.
Jak informuje „talkSPORT”, Tottenham coraz poważniej
rozważa rezygnację z transferu definitywnego Joao Palhinhii. Choć jeszcze
niedawno wydawało się, że Portugalczyk na stałe zwiąże się z londyńskim klubem,
obecnie w gabinetach „Spurs” pojawiają się wyraźne wątpliwości co do zasadności
tego ruchu.
Tottenham posiada opcję wykupu pomocnika za kwotę około 30
milionów euro, jednak wszystko wskazuje na to, że klub nie jest już tak
zdecydowany, jak jeszcze kilka tygodni temu.
Decyzja nie wynika wyłącznie z aspektów finansowych, ale
również z oceny sportowej przydatności zawodnika w dłuższej perspektywie.
Kluczowym czynnikiem pozostaje także przyszłość trenera
Franka. Jego ewentualne odejście lub zmiana koncepcji gry mogłyby całkowicie
zmienić podejście klubu do Palhinhii. Portugalczyk był sprowadzany z myślą o
konkretnym profilu zespołu i jasno zdefiniowanej roli w środku pola.
Jeśli Tottenham ostatecznie zdecyduje się nie aktywować
klauzuli wykupu, Palhinhia stanie się atrakcyjną opcją dla innych klubów,
zwłaszcza tych poszukujących fizycznego, defensywnego pomocnika z
doświadczeniem na najwyższym poziomie. Najbliższe miesiące będą decydujące
zarówno dla zawodnika, jak i dla londyńskiego klubu.
Komentarze