Josip Stanišić udanie rozpoczął nowy rok w barwach Bayernu, a jego występ przeciwko Salzburgowi może mieć duże znaczenie dla układu defensywy.
Josip Stanišić otrzymał szansę gry w wyjściowym składzie Bayernu Monachium w efektownym zwycięstwie 5:0 nad Red Bull Salzburg i po spotkaniu nie krył zadowolenia z postawy całego zespołu. Chorwacki obrońca zwrócił uwagę zarówno na dobre momenty, jak i fragmenty wymagające poprawy.
– Dobrze weszliśmy w mecz w pierwszej połowie. Potem trochę straciliśmy przewagę i łatwo oddawaliśmy piłkę, więc w rezultacie wywieraliśmy na nas presję. W drugiej połowie graliśmy lepiej i wykorzystywaliśmy swoje szanse – powiedział Stanišić.
– Ostatecznie był to bardzo udany początek roku. Udało nam się naładować baterie podczas przerwy zimowej. Wszyscy są gotowi na rozpoczęcie drugiej połowy sezonu – podsumował Josip Stanišić.
Dla 25-latka nadchodzące miesiące zapowiadają się wyjątkowo interesująco. W rywalizacji o miejsca w defensywie musi mierzyć się z Konradem Laimerem, Alphonso Daviesem, Hirokim Itō oraz – przynajmniej na razie – Sachą Boeyem, którzy mogą występować na bokach obrony i w roli półstoperów.
Ponadto Stanišić znajduje się obecnie za Dayotem Upamecano, Jonathanem Tahem i Kimem Min-jae w hierarchii środkowych obrońców, a do rywalizacji może włączyć się także Itō. Jeśli Chorwat nie zdoła zapewnić sobie regularnych minut, pytanie o jego dalszą przyszłość w Monachium może powrócić szybciej, niż się wydaje.
Komentarze