Środek obrony Bayernu czekają kolejne zmiany? Według informacji "Sport1", sternicy monachijskiego klubu szukają zawodnika na poziomie Taha i Upamecano. Kto jest na liście życzeń, a kto może odejść?
Według dziennikarzy, ewentualny transfer nowego stopera mógłby wpłynąć na pozycję Kima Min-jae. Choć Koreańczyk regularnie pojawia się na boisku, to zdaniem ekspertów nie osiągnął jeszcze poziomu swoich kolegów z formacji.
Sytuację w podcaście “Die Bayern-Woche” wyjaśnił główny reporter “Sport1”, Stefan Kumberger.
— Na razie jego pozycja jest bezpieczna i ma kontrakt do 2028 roku. Bayern nie szuka aktywnie kupców, ale za kulisami dano już do zrozumienia, że przy dobrej ofercie za Kima, klub się nad nią pochyli.
Główną przeszkodą w ewentualnym transferze może być jednak postawa samego zawodnika oraz jego zarobki. Kim ma rzekomo zarabiać w Monachium nawet 17 milionów euro rocznie i obecnie nie chce opuszczać klubu. Niewiele zespołów byłoby w stanie zaoferować mu podobne warunki.
— Jako Bayern Monachium musisz się zastanowić, czy trzeci środkowy obrońca może być aż tak drogi – dodaje Kumberger, sugerując, że potencjalni nowi gracze mogliby zostać sprowadzeni za znacznie niższe wynagrodzenie.
Długo mówiło się, że Reprezentant Korei jest w orbicie zainteresowań włoskich klubów, ale ostatnio często łączy się go z przeprowadzką do Anglii, a w szczególności londyńskiej Chelsea.
Trzech kandydatów na celowniku
W kontekście wzmocnienia defensywy, niemieckie media regularnie wymieniają trzy gorące nazwiska:
- Nico Schlotterbeck (Borussia Dortmund)
- Luka Vuskovic (Hamburger SV)
- Yann Aurel Bisseck (Inter Mediolan)
Komentarze