Koniec spekulacji wokół Nico Schlotterbecka? Jak informuje "Sport Bild", włodarze Bayernu Monachium mieli wycofać się z walki o reprezentanta Niemiec.
Kontrakt 26-letniego obrońcy z BVB wygasa w 2027 roku i choć klub z Dortmundu naciska na jego przedłużenie, to na razie bezskutecznie. Bayern przyglądał się sytuacji reprezentanta Niemiec, ale ostatecznie miał zrezygnować z dalszych starań.
Głównym powodem jest obecna sytuacja kadrowa w defensywie. Pewniakami do gry w środku obrony są Dayot Upamecano, który lada moment ma podpisać nowy kontrakt, a także Jonathan Tah. Za ich plecami trener Vincent Kompany ma do dyspozycji aż trzech solidnych zmienników: Josipa Stanišicia, Kima Min-jae oraz Hirokiego Ito. W tej sytuacji sprowadzanie kolejnego środkowego obrońcy za duże pieniądze mija się z celem.
Sytuacja może się jednak diametralnie zmienić, jeśli z chęcią odejścia do władz klubu zgłosi się Kim. Na razie nic na to nie wskazuje. Koreańczyk ma ważną umowę do 2028 roku i póki co nie jest niezadowolony z roli rezerwowego.
Koreańczyk dochodzi do siebie po trudnym zeszłym sezonie, w którym miał problemy zdrowotne i chce być w pełni gotowy, by na nowo podjąć walkę o miejsce w podstawowym składzie. Jeśli jednak pod koniec sezonu okaże się, że jego sytuacja się nie poprawiła, zamierza ponownie przemyśleć swoją przyszłość.
Stąd wynika, że Bayern wciąż ma na swojej liście Marca Guehi z Crystal Palace. Anglikowi latem wygasa kontrakt, ale w Monachium zdają sobie sprawę, że zawodnik cieszy się sporym zainteresowaniem i transfer może zostać sfinalizowany już zimą. Ostatnio media informowały, że kolejny raz z otoczeniem Anglika miał kontaktować się Max Eberl.
Komentarze