Bayern Monachium zapewnił sobie wczoraj mistrzowski tytuł. Bawarczycy imponują swoją postawą w tym sezonie, a Vincent Kompany w wywiadzie dla "BR24" opowiadał o receptę na sukces.
Belg ubrany jeszcze w koszulkę z kakadu wyglądał na kogoś, kto dopiero co skończył świętować, ale w głowie miał już następny mecz. Kompany nie ukrywał, że znajdzie czas na świętowanie, ale…
— Dziś możemy wypić jedno, dwa piwa. Zawodnicy nie, ale my możemy. Jutro normalnie pracujemy. Żaden problem. Ważne jest jednak jedno: pełne skupienie — powiedział Kompany.
Kompany podkreślił, że charakterystyczną dla tego Bayernu mentalność zaszczepił drużynie już podczas letnich przygotowań i ani przez chwilę nie zamierzał odpuszczać.
— Już w sparingach byliśmy bardzo intensywni. Dla nas każdy mecz był tak intensywny, że nie mogliśmy myśleć o następnym — wyjaśnił.
— Wszystkie zwycięstwa trochę świętowaliśmy. Kiedy tydzień temu wygraliśmy z Pauli 5-0, to był też dla nas moment, który doceniliśmy. W dniu meczu musisz cenić to, co osiągnąłeś. A następnego dnia musisz zapomnieć o wszystkim i od nowa pokazać to, na co nas stać.
Belgijski trener zwrócił też uwagę na coś, co jego zdaniem jest równie ważne jak intensywność – atmosfera w drużynie i umiejętność zachowania spokoju w trudnych momentach. A recepta na sukces wcale nie jest trudna…
— W trudnych momentach zachować spokój i ufać, że jeśli dobrze się przygotujemy i damy z siebie wszystko na boisku, to po prostu mamy jakość, żeby odwrócić każde spotkanie i zawsze coś osiągnąć.
Komentarze