Czy Bundesliga potrzebuje limitu płac? Czy Bayern Monachium jest zbyt dominujący dla dobra ligi? Te pytania regularnie powracają w niemieckiej debacie piłkarskiej, zwłaszcza gdy „Die Roten” wyraźnie odskakują rywalom.

REKLAMA

Członek zarządu Bayernu ds. sportu, Max Eberl, nie zamierza jednak poświęcać tej narracji zbyt wiele uwagi.

– To mnie po prostu nie rusza, ponieważ półtora roku temu
nie słyszałem ani słowa o limicie płac, kiedy Leverkusen i Stuttgart wyprzedzili
nas –
stwierdził Eberl.

Jego zdaniem obecna dyskusja jest reakcją na sukces, a nie realnym problemem strukturalnym ligi. Eberl podkreślił, że dominacja Bayernu nie jest efektem automatyzmu czy uprzywilejowanej pozycji.

– Teraz, półtora roku później, wykonaliśmy dobrą robotę,
wszyscy stoimy tu razem, radzimy sobie bardzo, bardzo dobrze i zasłużenie
jesteśmy na szczycie Bundesligi –
dodał.

Na koniec zaznaczył, że nic nie zostało Bayernowi dane z góry.

– Ta dyskusja pokazuje również siłę, jaką mamy jako Bayern –
podsumował Max Eberl.

W Monachium przekaz jest jasny: sukces to efekt decyzji i pracy, a nie powód do ograniczeń systemowych.

 

REKLAMA

Źródło Sky / TZ
Udostępnij