Bayern pewnie pokonał Werder 3-0 i utrzymał bezpieczną przewagę w tabeli. Co po meczu powiedzieli trener i zawodnicy? Vincent Kompany jest pewny, że jego zespół może w tym sezonie wiele wygrać.
Christoph Freund
Dyrektor sportowy Bayernu nie ukrywał zadowolenia, ale też dostrzegał elementy do poprawy.
— To było ważne i pewne zwycięstwo, chociaż w pierwszej połowie nie byliśmy do końca pewni w podaniach i popełniliśmy kilka prostych błędów. Wraz z rzutem karnym i super golem Harry’ego (Kane’a – przyp. red.) wszystko poszło we właściwym kierunku. Druga połowa była już w naszym wykonaniu pewna. W przypadku Manuela Neuera to był środek ostrożności, poczuł lekkie napięcie mięśniowe. Jonas Urbig ponownie pokazał się z bardzo dobrej strony, zawsze gdy go potrzebujemy, jest na miejscu. Leon Goretzka bardzo mi się podobał, zawsze dobrze trenuje i dziś wynagrodził to sobie golem. Jest dla nas ważnym zawodnikiem.
Vincent Kompany
Trener Bawarczyków podkreślił, w jak dobrej dyspozycji mentalnej znajduje się obecnie jego zespół.
— Najważniejsze, że cały czas maszerujemy dalej. Jeśli drużyna będzie w takim nastroju jak teraz, możemy wiele wygrać. To jest na koniec najważniejsze.
Harry Kane
Anglik strzelił swojego 500. gola w karierze, ale jak zwykle na pierwszym miejscu postawił drużynę.
— Pierwszy gol padł z rzutu karnego, przy drugim miałem sporo czasu i piłka była bardzo dobrze umieszczona przy słupku. Wszystko jest możliwe, to oczywiście wciąż długa droga i niesamowity rekord (rekord 41 goli Lewandowskiego – przyp. red.). Jestem w dobrej formie i cieszę się, że dziś znowu strzeliłem i pomogłem drużynie. Oczywiście, jestem dumny, że strzeliłem 500 goli. Ale to była ciężka praca, dlatego cieszę się, że mi się to udało. Jednak najważniejsze dzisiaj było to, że wygraliśmy i nie straciliśmy bramki.
Leon Goretzka
Pomocnik, który ustalił wynik meczu, odniósł się do swojej sytuacji i wielkiego celu, jaki przyświeca całej drużynie.
— W tym sezonie nie strzeliłem jeszcze zbyt wielu bramek. Phonzy świetnie mnie obsłużył i tym przyjemniej jest znowu strzelić gola. Przez całe życie mam wewnętrzną motywację i bycie profesjonalistą polega na tym, by zawsze dawać z siebie wszystko. Pozytywne fazy zdecydowanie przeważają. Pierwsze tygodnie może nie były łatwe, ale mam super relacje z trenerem. Mamy w tym sezonie poczucie, że naprawdę wiele jest możliwe. Miałem to szczęście, że byłem już przy tym, jak zdobyliśmy sześć tytułów w jednym roku. Wiem, jaki to był niesamowity czas. Powiedzieliśmy sobie wtedy, że chcemy to powtórzyć z kibicami, bo wtedy z powodu koronawirusa nie było to możliwe. Rzucimy za to na szalę wszystko, aby na koniec móc świętować z fanami te największe tytuły
Komentarze