Bayern Monachium zwyciężył wczoraj Union St. Gilloise 2-0 i zapewnił sobie awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Co po spotkaniu mieli do powiedzenia Bawarczycy? Zapraszamy do zapoznania się z pomeczowymi reakcjami.
Vincent Kompany
— To była dla mnie zdecydowanie poprawa gry po przerwie. Drużyna znów świetnie zareagowała. W pierwszej połowie to było za mało, potem było już znacznie lepiej. Mimo czerwonej kartki w drugiej połowie, graliśmy naprawdę bardzo dobrze.
REKLAMA
— Przeciwnicy w pierwszej połowie rzucają na szalę wszystko, co mają. Są wtedy świeży i pełni energii. To normalne nie tylko w Bayernie, grałem też w innych dominujących klubach. Często mecz się otwiera dopiero w drugiej połowie. Wynik nie zawsze jest ustalany przed przerwą. Mimo to trzeba przyznać: nasza pierwsza połowa może być lepsza, nie byliśmy na naszym najwyższym poziomie. Nie można jednak zapominać, że gramy teraz co dwa, trzy dni. Biorąc to pod uwagę, radzimy sobie znakomicie i wygrywamy mecze.
Manuel Neuer
— W pierwszej połowie pod względem piłkarskim nie było nam łatwo, bo nie graliśmy wystarczająco szybko. W przejściu z obrony do ataku nie byliśmy tak skrupulatni, jak zazwyczaj. W drugiej połowie zrobiliśmy to inaczej. Przełączyliśmy tryb, znowu pokazaliśmy naszą twarz i dlatego też zasłużenie wygraliśmy.
— Na początku nie mogliśmy wejść w mecz, brakowało nam tej pewności. Gdyby wpadła ta pierwsza sytuacja Harry’ego Kane’a albo rzut rożny Raphaela Guerreiro, może szybciej złapalibyśmy rytm i byłoby łatwiej, nawet przeciwko takiej drużynie. Ale generalnie trzeba powiedzieć: jesteśmy w Lidze Mistrzów i taki rywal wykorzysta to, jeśli nie grasz optymalnej pierwszej połowy. Tym bardziej jesteśmy zadowoleni z tego, jak to się potoczyło.
Harry Kane
— To było ważne zwycięstwo. Druga połowa była lepsza. W pierwszej byliśmy trochę niechlujni z piłką i brakowało nam energii w grze bez niej. W przerwie było jasne, że chcemy wyjść na boisko z większą intensywnością i to właśnie pokazaliśmy. Zdobyliśmy bramki w odpowiednich momentach, mieliśmy trochę pecha z czerwoną kartką, ale nawet w dziesiątkę dobrze kontrolowaliśmy grę. Ogólnie to dobre trzy punkty.
REKLAMA
— To ważne, że już teraz zapewniliśmy sobie awans do 1/8 finału. W zeszłym roku nam się to nie udało, przez co luty był bardzo napięty pod względem terminarza. Dlatego jesteśmy dumni z tego, jak poradziliśmy sobie do tej pory z kwalifikacją. Został nam jeszcze jeden mecz i chcemy zakończyć fazę ligową na jak najwyższym miejscu.
Komentarze