Bayern Monachium wprowadził kolejne rozwiązanie mające utrudnić
dziennikarzom, kibicom oraz potencjalnym obserwatorom rywali podglądanie
zamkniętych treningów pierwszego zespołu. „Bild” opublikował zdjęcia
pokazujące nowy system działający już przy Saebener Straße.
REKLAMA
Klub zdecydował się na konstrukcję wykorzystującą system
lin oraz rozwijane plandeki, które po opuszczeniu niemal całkowicie
zasłaniają widok na boisko. Osoby chcące obserwować zajęcia z zewnątrz
musiałyby znaleźć odpowiednio wysokie podwyższenie.
Pomysł nie jest całkowitą nowością w Bayernie. Pierwsze
podobne rozwiązania wprowadzał jeszcze Pep Guardiola. Wówczas
wykorzystywano ogromną szarą kurtynę, która sprawiała jednak problemy podczas
silnego wiatru oraz niskich temperatur.
Kolejne modyfikacje pojawiły się za kadencji Juliana
Nagelsmanna. Także wtedy stosowane zasłony nie zawsze funkcjonowały
bezproblemowo.
Obecny system ma być zdecydowanie skuteczniejszy. Według
„Abendzeitung” zwiększenie prywatności treningów było życzeniem Vincenta
Kompany’ego, który chciał rozwiązania wzorowanego na praktykach znanych z
Anglii.
Bayern zyskuje dzięki temu większą możliwość pracy nad
taktyką bez obecności zewnętrznych obserwatorów. Ceną będzie jednak ograniczenie
dostępu kibiców do treningowej codzienności zespołu.



Komentarze [1]
REKLAMA
REKLAMA