Profesor Peter Berlit, generalny sekretarz Niemieckiego Towarzystwa Neurologicznego, udzielił ekskluzywnego wywiadu portalowi “Absolut Bayern”, w którym przybliżył możliwe metody leczenia oraz potencjalne konsekwencje tej choroby.

REKLAMA

Jak tłumaczy Berlit, absencje objawiają się “krótkim urwaniem filmu, kilkusekundowym zawieszeniem”. Zdaniem eksperta, terapia w takim przypadku jest zdecydowanie konieczna.

— W przypadku padaczki z napadami nieświadomości konieczne jest leczenie tabletkami przez kilka lat - tłumaczy.

Trudno jednak jednoznacznie przewidzieć, w jakim stopniu wpłynie to na sportową karierę Musiali. Według Berlita, samo dobranie odpowiedniego leczenia farmakologicznego wymaga “od kilku dni do kilku tygodni”.

Obecnie nie wiadomo, czy ten proces już się zakończył. Warto przypomnieć, że Uli Hoeness niedawno zdradził, iż Bayern od dłuższego czasu wiedział o tym problemie i pozostaje w ścisłym kontakcie z ekspertami medycznymi.

Kluczowe pozostaje pytanie, czy piłkarz będzie mógł nadal grać w piłkę na dotychczasowym poziomie. Jak wynika z doniesień Deutsche Presse-Agentur, w Bayernie nie obawiają się zakończenia kariery przez 23-latka.

Zapytany wprost, czy kontynuowanie kariery jest realistyczne i bezpieczne z medycznego punktu widzenia, Berlit odpowiedział:

— W ponad 90 procentach przypadków absencje można dobrze leczyć za pomocą tabletek. Przy braku napadów kontynuowanie kariery jest możliwe.

Otwartą kwestią pozostaje też, w jaki sposób doszło do rozwoju tej choroby u pomocnika. Berlit wyklucza jednak jakikolwiek związek z koszmarnym złamaniem nogi, jakiego Musiala doznał w meczu Klubowych Mistrzostw Świata przeciwko Paris Saint-Germain w lipcu 2025 roku.

— Padaczka z napadami nieświadomości jest chorobą uwarunkowaną genetycznie i nie ma nic wspólnego z tamtą kontuzją — podkreślił ekspert.

REKLAMA

Źródło TZ
Udostępnij