Kandydat na prezydenta FC Barcelony Xavier Vilajoana twierdzi, że skontaktował się z otoczeniem Harry'ego Kane'a. To tylko nakręca spiralę medialnych spekulacji wokół przyszłości angielskiego napastnika.
W Barcelonie trwa kampania przed wyborami na prezydenta klubu. W przeszłości nie brakowało wielkich obietnic transferowych i tym razem jest nie inaczej. W centrum zamieszania znalazł się Harry Kane, a za całym zamieszaniem stoi Xavier Vilajoana, który kilka dni temu w social mediach zasugerował chęć sprowadzenia napastnika “Die Roten”.
Vilajoana na wczorajszym spotkaniu wyborczym ponownie poruszył ten temat i poszedł nawet krok dalej.
— Nawiązaliśmy kontakt z otoczeniem Kane’a. Musimy działać ostrożnie i profesjonalnie. Analizujemy różne profile, a Kane jest jednym z nich. Jest strzelcem, zawodnikiem drużynowym i zabójcą w polu karnym, którego Barcelona potrzebuje — powiedział.
32-letni napastnik ma kontrakt z Bayernem do 2027 roku. Włodarze klubu nie ukrywają, że chcieliby przedłużyć umowę, a sam zawodnik niejednokrotnie podkreślał, że świetnie czuje się w Monachium.
Komentarze