Jedna wypowiedź młodego talentu wywołała konsternację w Monachium, lecz słowa Jamala Musiali szybko przywróciły wiarę w lojalność i przyszłość Bayernu.
Bayern Monachium był jednym z bohaterów sportowego weekendu, choć niekoniecznie z powodów czysto boiskowych. Spore poruszenie wywołała wypowiedź przełomowego talentu Lennarta Karla, który otwarcie przyznał, że jego marzeniem jest gra w Realu Madryt.
Tego typu deklaracje rzadko są dobrze odbierane, zwłaszcza gdy padają z ust jednego z najbardziej obiecujących zawodników akademii.
Na szczęście dla Bayernu, podczas tego samego wydarzenia pojawił się znacznie bardziej budujący sygnał. Podczas niedzielnej wizyty w klubie kibica Jamal Musiala został zapytany o niedawne przedłużenie kontraktu aż do 2030 roku. Reakcja gwiazdy była natychmiastowa i jednoznaczna.
– Bayern jest dla mnie jak rodzina. Nie myślałem o niczym innym, tylko o spędzeniu tu kolejnych lat – powiedział Musiala.
– Jestem dumny, że mogę tutaj grać – skwitował Jamal Musiala.
W czasach, gdy lojalność w piłce nożnej staje się towarem deficytowym, takie deklaracje mają ogromną wartość. Choć Musiala trafił do Monachium z Chelsea, dziś symbolizuje nową generację piłkarzy, którzy mogą budować swoją legendę właśnie w Bayernie. Marzenia Lennarta Karla są naturalne, lecz to zaangażowanie zawodników pokroju Musiali powinno być w Monachium szczególnie pielęgnowane. Klub i kibice liczą, że kolejne lata przyniosą nowe, trwałe dziedzictwo.
Komentarze