Potrzebę wzmocnienia tej pozycji podkreślał Florian Plettenberg w podcaście “Mia san vier”, nagranym jeszcze przed poznaniem skali problemów zdrowotnych Diaza.
— Ofensywa jest na poziomie Ligi Mistrzów, ale widzimy, że Bayern znajdzie się w trudnym położeniu, jeśli na lewym skrzydle nadal będzie próbował radzić sobie tak jak obecnie i nie sprowadzi zmiennika.
Plettenberg krytycznie ocenił także organizację defensywy, wskazując między innymi na częste zmiany pozycji Josipa Stanisicia.
— W defensywie Bayern nie prezentuje światowej klasy. Josip Stanisic jest bardzo solidnym obrońcą, ale w tym sezonie szuka jeszcze formy. Raz gra na prawej obronie, w zeszłym roku był środkowym obrońcą, a teraz występuje na lewej stronie, podczas gdy Nathaniel Brown siedzi na ławce. Moim zdaniem z tyłu brakuje pewności i zgrania, a potem traci się takie dwie bramki jak przeciwko Arsenalowi.
O możliwościach kadrowych monachijczyków rozmawiano również w programie “Triple – der Hagedorn-Fussballtalk”.
— Obecnie widać, że Bayern nie może wystawić swojego najlepszego zespołu, także z powodu nieobecności. Wtedy zawsze pojawia się pytanie: jak wysoka pozostaje jakość, gdy wypada trzech lub czterech czołowych zawodników? — komentował Oliver Kahn.
Były szef Bayernu zaznaczył, że zespół nadal dysponuje dużą jakością. Pytanie dotyczy tego, czy wystarczy ona do zdobywania trofeów we wszystkich rozgrywkach. Jednocześnie Kahn poparł założenie, by w kadrze znalazło się również miejsce dla młodych zawodników.
— Najważniejsze jest to, że istnieje określona filozofia. Uważam ją za słuszną i właściwą. Chodzi o podejście: nie obsadzamy niektórych pozycji zawodnikiem za 80 milionów euro i kolejnym za 100 milionów, ale również młodymi piłkarzami, którzy przebijają się do zespołu.
Jedno jest pewne. Jeśli w obliczu poważnych problemów kadrowych “Die Roten” nie będę punktować, to nie mają prawa liczyć na taryfę ulgową, a dyskusja o szerokości kadry wróci ze zdwojoną siłą.




Komentarze [0]
REKLAMA
REKLAMA