Dzień przed rewanżem z Atalantą Bergamo Vincent Kompany spotkał się z dziennikarzami. Trener Bayernu mówił o szacunku dla rywala, sytuacji bramkarskiej i przewadze, która...nie zwalnia z obowiązków.
Vincent Kompany dał jasno do zrozumienia, że mimo ogromnej przewagi z pierwszego meczu nie zamierza pozwolić drużynie na rozluźnienie.
— To moja rola w tej sytuacji. Chcę dawać przykład, musimy to też pokazać na boisku. Mogę podać powody, dlaczego to dla nas ważne: 75 tysięcy ludzi przychodzi na mecz i chce wspierać drużynę. Liczę na radość z gry. Ale sam ten fakt nie pozwala nam na mniejsze zaangażowanie – powiedział belgijski szkoleniowiec.
— Jesteśmy Bayernem Monachium. Włożyliśmy dużo wysiłku, żeby zbudować to momentum. Uważam, że mecz w Leverkusen też był dla nas bardzo pozytywny i musimy to potwierdzić jutro i przeciwko Unionowi Berlin. Nie mamy miejsca, żeby zbyt luźno podchodzić do meczu. Tego nie chcemy. Moje największe zaufanie bierze się z tego, co widziałem w meczach przygotowawczych z Lyonem, Salzburgiem czy Tottenhamem: my nie gramy sparingów.
O sytuacji bramkarzy
— Nie byłem zaskoczony, że Manuel Neuer wrócił, ale zadowolony. To, że Manu znów jest z nami, że Jonas Urbig może trenować to są dobre wieści. Decyzja będzie jednak czysto medyczna. Jeśli wszystko pójdzie normalnie, Urbig stanie w bramce. A jeśli nie – znajdziemy inne rozwiązanie i tak właśnie zrobimy.
Na temat 16-letniego Prescotta
— Jest bardzo spokojny. Ogólnie jesteśmy bardzo spokojnym sztabem – jeśli będzie musiał zagrać, dostanie pełne wsparcie i ochronę. Mamy wielu dobrych piłkarzy, którzy mu pomogą. Niezależnie od tego, co się stanie – mamy pełne zaufanie!
O Atalancie
— Po naszym meczu zagrali bardzo trudne spotkanie w Mediolanie i osiągnęli bardzo dobry wynik. Byli stabilni, groźni i bardzo niewygodni dla Interu Mediolan. To, co się stało przeciwko nam to było raczej nietypowe. To nie jest drużyna, która traci dużo bramek. Będziemy przygotowani na wszystko.
O Musiali i Nagelsmannie
Kompany zdradził, że planuje rozmowę z selekcjonerem reprezentacji Niemiec.
— Zadzwonię do Juliana Nagelsmanna. Celowo tego jeszcze nie zrobiłem, żeby móc powiedzieć, że to jeszcze się nie wydarzyło. Mamy te same interesy: obaj chcemy mieć w pełni sprawnego Jamala Musialę. Jeśli będzie pokazywał najwyższy poziom w Bayernie, zrobi to też dla Niemiec. Wróci na swój najwyższy poziom, to kwestia czasu. Mamy jeden do jednego te same priorytety.
O możliwym zawieszeniu Upamecano i Laimera
Zapytany o ryzyko żółtych kartek dla Upamecano i Laimera, którzy przy kolejnym napomnieniu byliby zawieszeni, Kompany odpowiedział pragmatycznie.
— To logiczna kalkulacja. Kto by tego nie rozważał? Jest jak jest. Fakt: przy żółtej kartce byliby zawieszeni na kolejny mecz. Ale jeśli będzie to konieczne, to tak będzie. Nie ma tu żadnych specjalnych przemyśleń.
REKLAMA
Komentarze