Za nami konferencja prasowa przed ligowym spotkaniem z Heidenheim. Nie mogło zabraknąć na niej oczywiście odniesień do rywalizacji z PSG. Zobacz, co powiedział szkoleniowiec bawarskiego klubu.
Między dwiema potyczkami z Paris Saint-Germain Bayern Monachium ma przed sobą ligowy mecz z 1. FC Heidenheim. Na piątkowej konferencji prasowej Vincent Kompany odniósł się do kilku ważnych tematów – od sytuacji kadrowej, przez ocenę rywala, aż po…emocje z oglądania meczu w Paryżu z trybun.
Oglądanie z trybun
– W pierwszych sześciu miesiącach jako trener myślałem, że ogląda się mecz inaczej z boku, że ma się szerszą perspektywę. Teraz widzę to zupełnie inaczej. Z trybun widzę znacznie mniej. W ogóle mi się to nie podobało i zrobię wszystko, żeby to się nie powtórzyło. Większość i tak uczysz się z analizy po meczu – powiedział Belg.
Davies wraca, Karl nie
Sporo pytań dotyczyło sytuacji zdrowotnej zawodników. Kompany zdradził, że Alphonso Davies powinien w piątek wrócić do treningu z całą grupą.
– Phonzie poczuł coś w trakcie meczu z PSG i dlatego zapadła ta decyzja o zmianie w przerwie. Mnie tam niestety nie było, ale decyzja była całkowicie słuszna. Zobaczymy, co się wydarzy w weekend – wyjaśnił trener.
Inaczej wygląda sprawa z Lennartem Karlem. Młody zawodnik na sobotę jest wykluczony, ale Kompany nie traci nadziei na jego udział w rewanżu z PSG.
– Przy pierwszej kontuzji w karierze często nie wiadomo od razu, co to dokładnie jest. Lennart zrobi wszystko, żeby być gotowym na mecz z PSG. Musimy jednak szanować to, jak działa organizm – powiedział szkoleniowiec.
Do gry może za to wrócić Tom Bischof, a w bramce — co potwierdził Kompany — stanie jutro Jonas Urbig.
Szacunek dla Heidenheim
Kompany nie zamierza lekceważyć sobotniej rywalki, mimo że myśli całego Monachium zaprzątają półfinały Ligi Mistrzów.
– To znowu czas Franka Schmidta. Jesteśmy w fazie, gdzie każdy mecz jest ważny. Heidenheim wygrało dwa z trzech ostatnich spotkań. Sam grałem o utrzymanie przez rok i wiem, jak to wygląda. To, w jaki sposób oni walczą i wracają do gry w sytuacji, która wydawała się już przegrana, jest po prostu niesamowite. Walka o utrzymanie jest psychicznie bardzo ciężka. Wielki szacunek dla nich. My zrobimy wszystko, żeby wygrać – podkreślił Kompany.
Belg przyznał jednak, że utrzymanie koncentracji na najbliższym meczu ligowym nie jest łatwe w takim tygodniu, ale zapowiada walkę o pełna pulę.
– Nikomu nic nie podarujemy – pokazaliśmy to ostatnio w meczu z Mainz. Mentalność mamy właściwą. Mecz z PSG był bardzo intensywny, a podekscytowanie rewanżem w całym Monachium jest ogromne. Moim zadaniem jest skupić uwagę na Heidenheim i staram się to robić każdego dnia – powiedział Kompany.
Komentarze