Bayern Monachium wszedł w 2026 rok z hukiem, rozbijając Wolfsburg 8:1, a Vincent Kompany po meczu mówił o intensywności, cierpliwości i mentalności mistrzów.
Bayern Monachium w efektownym stylu rozpoczął piłkarski rok 2026, gromiąc VfL Wolfsburg aż 8:1. Choć wynik może sugerować jednostronne widowisko, Vincent Kompany po końcowym gwizdku podkreślał, że droga do tak okazałego zwycięstwa wcale nie była oczywista. Belgijski szkoleniowiec, który w sezonie 2025/26 nadał drużynie nową dynamikę, zwrócił uwagę na wymagającą pierwszą połowę.
– Wygrana 8:1 z Wolfsburgiem… To nie jest normalne, to nie jest pewne. Nie powinniśmy o tym zapominać. Pierwsza połowa naprawdę nie była łatwa – powiedział w rozmowie z „DAZN”.
Kompany już przed meczem przestrzegał przed ofensywną jakością rywala. Kluczowa okazała się jednak cierpliwość i fizyczna przewaga Bayernu po przerwie.
– Już przed meczem mówiłem, że Wolfsburg jest silny w ataku i nie potrzebuje wielu okazji do strzelenia gola – i właśnie to widzieliśmy – dodał.
– Czułem, że kiedy trochę się zmęczą, stworzymy jeszcze więcej okazji – i dokładnie tak było w drugiej połowie – mówił dalej.
REKLAMA
– Są momenty, kiedy wynik jest 5:1, 6:1, 7:1, a mimo to chłopaki biegną dalej, naciskają i próbują strzelić jeszcze więcej goli. Naprawdę mi się to podoba. Podoba mi się też ta mieszanka, w której młodzi zawodnicy mogą wejść i pokazać, na co ich stać, ale wciąż nie tracimy charakteru Bayernu – kontynuował Kompany.
Mimo imponującego triumfu Kompany zachował chłodną głowę.
– Kiedy gra się tak dobrze, można oczywiście być zadowolonym z kilku rzeczy, ale zawsze musimy szukać sposobów na poprawę – podsumował Vincent Kompany.
Bayern nie ma jednak wiele czasu na świętowanie. Już w środę o 20:30 CET Bawarczycy zmierzą się na wyjeździe z 1. FC Köln w pierwszym delegacyjnym meczu 2026 roku.
Komentarze