Michael Olise od momentu transferu z Crystal Palace w 2024 roku stał się jednym z najważniejszych zawodników Bayernu Monachium. Francuz imponuje skutecznością, kreatywnością oraz boiskową inteligencją, a jego rozwój budzi uznanie Vincenta Kompany’ego.
Belgijski szkoleniowiec w rozmowie ze „Sky” podkreślił jednak, że nie zamierza przypisywać sobie zasług za sukcesy 24-latka.
– Myślę, że zawodnik z takim talentem jak Michael Olise zawsze osiągnąłby sukces. Zawsze byłby jednym z najlepszych piłkarzy. Chodzi nie tylko o jego talent, ale również mentalność i dbałość o szczegóły. Zawsze dostrzega rzeczy, których inni mogą nie zauważyć, nawet podczas treningów. To właśnie sprawiło, że stał się już wyjątkowym zawodnikiem w światowym futbolu – powiedział Kompany.
Zapytany, czy Olise można już określić mianem piłkarza światowej klasy, trener Bayernu odpowiedział jednoznacznie.
– Tak, oczywiście. Bez najmniejszych wątpliwości – przyznał.
Kompany wskazuje najważniejszy warunek dalszego rozwoju
Szkoleniowiec zaznaczył, że jego zadaniem jest przede wszystkim utrzymywanie odpowiedniej motywacji zawodników, którzy osiągnęli już bardzo wysoki poziom.
– Najważniejsze jest to, aby głód sukcesu pozostał. Mówię to nie tylko z doświadczenia trenerskiego, ale również jako były kolega z drużyny takich zawodników. Nawet kiedy piłkarze trafiają do środowiska, w którym nie są już nieustannie chwaleni, muszą zachować tę ambicję – wyjaśnił Vincent Kompany.
Kompany podkreślił również, że pochwały w Bayernie trzeba sobie wypracować.
– U nas otrzymujesz pochwały za to, co osiągasz, jak pracujesz na treningach oraz co pokazujesz podczas meczów. Jeśli tego zabraknie, natychmiast rozmawiamy o kolejnych krokach. Na tym polega nasza rola. Nie chodzi jednak o to, żebyśmy uczynili z zawodnika piłkarza światowej klasy. To niemożliwe. On już ma to w sobie – podsumował Belg.




Komentarze [5]
REKLAMA
REKLAMA