W ostatnim czasie Bayern Monachium zadbał o przyszłość najważniejszych osób odpowiedzialnych za zarządzanie klubem. Najpierw nową umowę podpisał Jan-Christian Dreesen, a następnie kontrakt do 2029 roku przedłużył Max Eberl.
Według informacji “Sport1” następnym w kolejce ma być Christoph Freund. Obecna umowa dyrektora sportowego obowiązuje do lata 2027 roku, ale ma zostać przedłużona w najbliższym czasie.
W przeciwieństwie do Eberla, przyszłość Austriaka nie była przedmiotem większych dyskusji. Sportowy dorobek Freunda w Monachium nie jest pozbawiony wad. Wystarczy wspomnieć chociażby transfery Sachy Boeya i Bryana Zaragozy, którzy zgodnie są uznawani za nieudane zakupy.
Mimo to Freund może liczyć na poparcie wewnątrz klubu. Zdaniem głównego reportera “Sport1”, Stefana Kumbergera, fundamentalne znaczenie ma sposób, w jaki 49-latek wykonuje swoją pracę.
– Wynika to z tego, że jest graczem zespołowym i uchodzi za spokojnego człowieka. Nie pcha się przed kamery i – jak można usłyszeć – nie próbuje nikogo podkopywać – powiedział Kumberger w podcaście “Die Bayern-Woche”.
Atutem Freunda ma być również dobra współpraca z Dreesenem.
– Freund korzysta ze swoich dobrych relacji z prezesem zarządu. Pracują dobrze i blisko ze sobą. Dreesen, jako człowiek od finansów, pilnuje klubowej kasy i musi oceniać, czy finansowe życzenia pionu sportowego mają sens – dodał Kumberger.



Komentarze [1]
REKLAMA
REKLAMA