W przeszłości Juergen Klopp był niejednokrotnie łączony z objęciem posady szkoleniowca Bayernu Monachium. W rozmowie z portalem Transfermarkt.de wieloletni doradca Kloppa, Mark Kosicke, zdradził, że Bayern dwukrotnie był “bardzo blisko” zatrudnienia niemieckiego trenera.

Pierwsza okazja pojawiła się już w 2008 roku, kiedy klub stał przed ważną decyzją personalną na stanowisku szkoleniowca. Według Kosickego, Uli Hoeness opowiadał się wówczas za kandydaturą Kloppa, z kolei Karl-Heinz Rummenigge wolał...Juergena Klinsmann.

Ostatecznie to Klinsmann objął stery w Monachium, a Klopp trafił w tym samym roku na ławkę Borussii Dortmund, gdzie rozpoczął budowę drużyny, która wkrótce odnosiła sukcesy. Klinsmann natomiast nie wytrwał na ławce “Die Roten” nawet do końcu sezonu i po 43. meczach został zwolniony…

Druga szansa nadarzyła się w 2019 roku, po rozstaniu Bayernu z Niko Kovacem. Problem polegał na tym, że Klopp był wówczas w pełni zaangażowany w projekt w Liverpoolu.

– Po prostu nigdy nie było odpowiedniego momentu – wyjaśnił Kosicke.

Jednocześnie Kosicke podkreślił, że nie miał żadnych wątpliwości co do tego, czy Klopp pasowałby do Bayernu.

– Nie wiem, dlaczego miałoby to nie pasować. Juergen chętnie jada precle i miał w Erdingerze partnera od piwa pszenicznego. Zawsze współpracował z silnymi osobowościami. Nie widziałbym w tym żadnego problemu – powiedział w wywiadzie.


Źródło TZ
Udostępnij