UEFA zamknęła część trybun na mecz z Union Saint-Gilloise, a Suedkurve Muenchen zabiera głos. Grupy kibicowskie wydały oświadczenie, w którym tłumaczą powody użycia pirotechniki.
Przypomnijmy, że w spotkaniu z belgijskim Union Saint-Gilloise, który zaplanowano na 21 stycznia, trybuny monachijskiego obiektu będą częściowo zamknięte. Dodatkowo Bawarczycy zostali ukarani finansowo. Decyzja Komisji Dyscyplinarnej UEFA to efekt wydarzeń z 9 grudnia, kiedy to podczas spotkania ze Sportingiem Lizbona na trybunach zapłonęły race.
Wczoraj kibice monachijscy wydali oficjalne oświadczenie, w którym odnoszą się do zaistniałej sytuacji. Fani przyznali, że doskonale zdawali sobie sprawę z konsekwencji, jakie przyniesie ich oprawa.
– Obrazy z pokazu pirotechnicznego na Suedkurve podczas meczu domowego ze Sportingiem Lizbona obiegły piłkarski świat i zebrały wiele oklasków na stadionie, jak i po meczu. Dla nas i wielu innych pirotechnika jest ważnym elementem kultury kibicowskiej, który tworzy wyjątkowe chwile i atmosferę – czytamy w oświadczeniu.
– Tym razem akcja miała przede wszystkim na celu to, by nie ugiąć się przed karą w zawieszeniu nałożoną przez UEFA na Bayern, nawet jeśli grożą za to konsekwencje. Wiedzieliśmy i wiemy, że konsekwencje te dotykają wielu fanów Bayernu, którzy nie ponoszą odpowiedzialności za naszą akcję i być może mają na ten temat inne zdanie – tłumaczą przedstawiciele Suedkurve.
Z opublikowanego listu jasno wynika, że grupy kibicowskie z Monachium nie akceptują stosowania kar zbiorowych, które uderzają we wszystkich fanów zgromadzonych w danym sektorze.
– Z naszego punktu widzenia nie są one ani uzasadnione, ani odpowiednie do wymuszania zachowań, bez względu na to, od jakiego związku czy instytucji pochodzą. W związku z tym jedynym konsekwentnym rozwiązaniem jest dla nas nieugięcie się przed takim reżimem – podsumowują kibice.
Komentarze