Lennart Karl rozpoczął kolejny etap rehabilitacji po poważnym urazie uda. Młody pomocnik Bayernu skupia się na spokojnym powrocie do pełnej sprawności i treningów.
Lennart Karl kontynuuje walkę o powrót do pełnej sprawności po zerwaniu pęczka mięśniowego w lewym mięśniu czworogłowym uda. Uraz wykluczył 18-latka z udziału w mistrzostwach świata rozgrywanych w Meksyku, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, jednak zawodnik zrobił już pierwszy krok na drodze do odzyskania formy.
W rozmowie z klubowymi mediami przyznał, że powrót do pracy w ośrodku treningowym przy Saebener Strasse był dla niego wyjątkowym momentem.
– Przede wszystkim byłem bardzo wdzięczny. Kiedy wracasz na boisko, zdajesz sobie sprawę, jak bardzo za tym wszystkim tęskniłeś. Świetnie było też znowu zobaczyć chłopaków: Serge i David również wznowili treningi – powiedział Karl.
– Niestety, nie mogę jeszcze być z nimi na boisku. Na razie jadę tylko na rowerze i ostrożnie truchtam – wszystko w umiarkowanych dawkach. Dopiero potem wrócę na boisko z treningiem biegowym i pierwszymi ćwiczeniami z piłką. Niemniej jednak, to był dla mnie naprawdę ważny krok – dodał.
Na razie młody pomocnik realizuje indywidualny program przygotowany przez sztab medyczny. Choć wznowienie przygotowań do sezonu zbliża się wielkimi krokami, Karl zachowuje spokój.
– Do rozpoczęcia treningów 20 lipca zostało niewiele czasu. Minie jeszcze trochę czasu, zanim będę mógł uczestniczyć w sesjach treningowych z chłopakami. Teraz najważniejsze to się nie spieszyć. Jestem w codziennym kontakcie z lekarzami i trenerami sportowymi i bardzo uważnie monitorujemy reakcję mięśni – podsumował Lennart Karl.
Komentarze