Lennart Karl uchodzi za jeden z największych talentów
młodego pokolenia w Bayernie Monachium. W rozmowie z „DAZN” młody zawodnik
wrócił wspomnieniami do momentu, w którym jako 14-latek zdecydował się opuścić
rodzinny dom i przenieść do akademii bawarskiego klubu.
Jak przyznał, od samego początku był przekonany, że chce rozwijać swoją karierę właśnie w Monachium, choć jego rodzice mieli spore wątpliwości.
– Moi rodzice nie byli do końca przekonani, zwłaszcza mama. Ale od samego początku, kiedy pojawił się temat Bayernu Monachium, mówiłem, że chcę tam przejść. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem kampus, powiedziałem sobie: chcę tam być, zrobię to i doprowadzę sprawę do końca. Rodzice nie byli wtedy do końca po mojej stronie. Miałem kilka innych ofert, ale powiedziałem, że to zrobię – wspominał Karl.
Przeprowadzka w tak młodym wieku oznaczała również
konieczność zamieszkania w internacie, z dala od najbliższych. Początki nie
należały do najłatwiejszych, jednak młody piłkarz szybko odnalazł się w nowym
otoczeniu.
– W wieku 14 lat wyprowadziłem się z domu i zamieszkałem w internacie. Przez pierwsze dwa tygodnie trochę tęskniłem za domem. Zastanawiałem się, jak to wszystko będzie wyglądało. Później jednak poznałem chłopaków z internatu i wszystko potoczyło się bardzo szybko. Kiedy codziennie spędzałem z nimi czas i każdego dnia grałem w piłkę, był to naprawdę fantastyczny okres – podsumował Lennart Karl.
Determinacja Karla pokazuje, jak wiele był gotów
poświęcić, aby spełnić marzenie o grze w Bayernie. Mimo początkowych obaw
rodziny młody zawodnik nie zrezygnował z obranej drogi.




Komentarze [0]
REKLAMA
REKLAMA