Bayern Monachium będzie musiał poradzić sobie bez Michaela Olise w nadchodzącym spotkaniu Ligi Mistrzów z Arsenalem. Francuski skrzydłowy został zawieszony po czerwonej kartce, którą obejrzał w meczu z Vikingiem Stavanger.

Do całej sytuacji odniósł się Max Eberl, członek zarządu Bayernu ds. sportu. W rozmowie ze „Sky” podkreślił, że zawodnik tej klasy musi być przygotowany na szczególne zainteresowanie ze strony przeciwników, a także próby wyprowadzenia go z równowagi. 

– Kiedy widzi się, jak Michael gra w piłkę i jak traktują go przeciwnicy na boisku, to jest to część futbolu. Musi nauczyć się sobie z tym radzić. Nie powinien pozwalać się prowokować i musi zadbać o to, żeby wygrywać pojedynki z rywalami. Michael doskonale zdaje sobie jednak z tego sprawę – powiedział Eberl.

Przedstawiciel bawarskiego klubu zaznaczył jednocześnie, że najważniejsza jest obecnie możliwość skorzystania z francuskiego skrzydłowego w rozgrywkach ligowych.

– Na razie mamy go do dyspozycji na mecz z Lipskiem i to jest najważniejsze – podsumował Max Eberl.

Nieobecność Olise w starciu z Arsenalem będzie dla Vincenta Kompany’ego istotnym problemem kadrowym. Francuz odgrywa ważną rolę w ofensywie monachijczyków, a jego umiejętności indywidualne pozwalają Bayernowi przełamywać defensywę przeciwników.

Eberl nie ukrywa jednak, że Olise musi lepiej kontrolować emocje, szczególnie w spotkaniach, w których rywale próbują ograniczyć jego wpływ na grę poprzez agresywną postawę i prowokacje.

 

Źródło Sky
Udostępnij