Harry Kane spudłował z jedenastego metra po raz pierwszy raz w Bundeslidze, ale...nie to jest głównym tematem w mediach. Po meczu dyskutuje się o nagraniach, które pokazują, że mógł w tym maczać palce zawodnik "Wilków"...
Bayern Monachium wygrał na wyjeździe z VfL Wolfsburg 1-0, ale mecz nie obył się bez emocji i kontrowersji. W centrum wydarzeń znalazł się Harry Kane, który spudłował z rzutu karnego. Anglik wyraźnie się poślizgnął i w efekcie uderzył nielecenie.
Jak przypomina “Sport1”, Harry Kane trafił z rzutu karnego aż 24 razy z rzędu w barwach Bayernu w spotkaniach ligowych. W bieżącym sezonie Bundesligi zdążył już wykorzystać dziesięć karnych. Wcześniej w tej kampanii wprawdzie pudłował, ale w Pucharze Niemiec (z Wehen Wiesbaden) oraz w Lidze Mistrzów (z Union Saint-Gilloise).
Sporo zamieszania wywołały nagrania, które pojawiły się po meczu. Widać na nich, jak zawodnik Wolfsburga, Jeanuel Belocian, w czasie, gdy VAR weryfikował sytuację przed przyznaniem rzutu karnego, deptał po jedenastym metrze, najwyraźniej próbując go uszkodzić.
Nagranie zostało pokazane podczas przerwy w transmisji “Sky”, a ekspertka, Julia Simic, nie gryzła się w język.
— Uważam to za absolutnie nieuczciwe. Sędziowie powinni mieć na to oko.
Komentarze