Po zdobyciu Złotej Piłki Harry Kane opublikował w mediach społecznościowych sentencję: „Pracuj ciężko w ciszy, niech sukces będzie twoim głosem”. Niektórzy odebrali ją jako przytyk wobec Kyliana Mbappé i Lamine’a Yamala, którzy rywalizowali z Anglikiem o prestiżowe wyróżnienie.
Po zwycięstwie Bayernu nad Magdeburgiem (6:1) napastnik stanowczo zaprzeczył takim interpretacjom.
– Nie, absolutnie nie. Szczerze mówiąc, to cytat, który uwielbiam przez całą swoją karierę. Odzwierciedla mnie, to, co robię, oraz moje podejście do ciężkiej pracy, dyscypliny i poświęcenia. Wielokrotnie musiałem trenować samodzielnie – wyjaśnił Kane.
– Chodzi o całą pracę, którą wykonuję za kulisami. Uważam, że to świetna sentencja, z której wielu chłopców i dziewcząt może czerpać inspirację – dodał.
Kane wspomina wyjątkowy wieczór
Anglik wrócił również pamięcią do poniedziałkowej ceremonii wręczenia Złotej Piłki w Londynie.
– To był szalony tydzień. Poniedziałkowy wieczór był niewiarygodny. Długo czekałem i próbowałem wyobrazić sobie, jak będzie wyglądało zdobycie tej nagrody – przyznał.
– Wsparcie przyjaciół, rodziny i kibiców było czymś naprawdę wyjątkowym, wręcz przytłaczającym. Spędziłem wspaniały wieczór z najbliższymi, a teraz wracam do pracy i staram się to wszystko przyswoić – mówił dalej
Dlaczego Kane odpoczywał z Magdeburgiem?
Zdobywca Złotej Piłki odniósł się również do swojej nieobecności w środowym spotkaniu Pucharu Niemiec.
– Mogłem dzisiaj zagrać, ale Danksy powiedział, że chce dać mi odpocząć. Ostatnio rozegraliśmy wiele spotkań. Rozważał wprowadzenie mnie na boisko, ale później zdobyliśmy czwartą bramkę i praktycznie rozstrzygnęliśmy mecz – wyjaśnił.
Na zakończenie Kane odniósł się do sobotniego starcia z Borussią Dortmund.
– To wielki mecz, jak dotąd najważniejszy w tym sezonie Bundesligi. Wiemy, jak duże znaczenie miałoby zwycięstwo i uzyskanie trzech punktów przewagi nad rywalami. Mam nadzieję, że w sobotę zakończymy ten tydzień w znakomitym stylu – podsumował Harry Kane.




Komentarze [6]
REKLAMA
REKLAMA