Od wielu miesięcy angielskie media spekulują na temat możliwego powrotu Harry’ego Kane’a do Tottenhamu. Napastnik Bayernu Monachium, który opuścił północny Londyn latem 2023 roku po prawie dwóch dekadach, znów znalazł się w centrum uwagi.
Według niektórych doniesień, w jego kontrakcie z Bayernem znajduje się klauzula, która umożliwia wcześniejsze odejście – nawet w styczniu, jeśli sam zawodnik wyrazi taką wolę. Jednak sam zainteresowany jasno wyraził swoje stanowisko w rozmowie z „Daily Mail”.
– Nie jestem pewien (czy wrócę). Jestem bardzo szczęśliwy tutaj, w Monachium. Nie myślę o tym – skomentował Kane.
– W przypadku Tottenhamu zawsze będziemy my, ponieważ spędziłem tam całe życie. Jestem ich fanem i zawsze będę ich oglądał i sprawdzał, jak sobie radzą. Z pewnością zawsze będą częścią mojego życia, ale teraz naprawdę mi się tu podoba – dodał.
Anglik dodał również, że cieszył się z niedawnego sukcesu swojego byłego klubu.
– Wspaniale było zobaczyć, jak zdobywają trofeum w tym roku. Mam tam wielu przyjaciół wśród zawodników i sztabu – kontynuował Anglik.
Od momentu przeprowadzki do Monachium, Kane w pełni odnalazł się zarówno na boisku, jak i poza nim. Jego liczby mówią same za siebie: 103 gole w 106 meczach ligowych. Pod wodzą Vincenta Kompany’ego stał się liderem drużyny i kluczowym elementem ataku.
– To taki wielki klub. Chciałem doświadczyć czegoś innego, innej ligi i innej kultury. Bayern co roku jest jednym z najlepszych klubów w Europie i jednym z faworytów do wygrania Ligi Mistrzów. Chciałem udowodnić swoją wartość na tym poziomie – i kocham to, zarówno na boisku, jak i poza nim. Teraz czuję się tu jak w drugim domu. Cieszę się każdą chwilą i mam nadzieję, że tak pozostanie – podsumował Harry Kane.
Kane utrzymuje także świetną formę w reprezentacji Anglii – niedawno zdobył dwa gole w wygranym 5:0 meczu z Łotwą, czym zapewnił drużynie awans na przyszłoroczny mundial. Mimo uporczywych plotek transferowych, zarówno zawodnik, jak i Bayern planują wspólną przyszłość. Klub poważnie rozważa przedłużenie umowy – i wszystko wskazuje na to, że Kane jest na to otwarty.




Komentarze [4]
REKLAMA
REKLAMA