Już 26 października poznamy zdobywcę Złotej Piłki za 2026 rok. W gronie najpoważniejszych kandydatów znajduje się Harry Kane, którego szanse na prestiżowe wyróżnienie w ostatnich tygodniach wyraźnie wzrosły w notowaniach bukmacherów.
Ekspert rynku zakładów sportowych Mark O’Haire w rozmowie z Grosvenor Sport zwrócił uwagę na interesującą zależność. Jego zdaniem obecne kursy mogą stanowić wskazówkę dotyczącą rezultatów zakończonego już głosowania.
Kursy przemawiają za Kane’em
– Na tym etapie zwykle kierowałbym się wskazaniami rynku, jeśli chodzi o Złotą Piłkę. Głosowanie już się zakończyło, o ile się nie mylę, pod koniec września. Ktoś gdzieś będzie więc miał całkiem dobre pojęcie o wyniku – stwierdził O’Haire.
– Jeśli spojrzymy na giełdy zakładów, kurs na Harry’ego Kane’a wynosi 4/6, więc moim zdaniem nadal jest to wartościowa opcja – dodał.
Kurs 4/6 odpowiada prawdopodobieństwu około 60 procent, wynikającemu z wyceny rynku, bez uwzględnienia marży bukmacherskiej.
Yamal stracił pozycję na rynku
Ekspert przypomniał, że jeszcze miesiąc temu dużym zainteresowaniem cieszył się Lamine Yamal. W ostatnich tygodniach sytuacja ponownie zmieniła się jednak na korzyść napastnika Bayernu.
– To nie jest rynek, na którym liczy się osobista opinia o tym, kto powinien wygrać. Chodzi o zaufanie do rynku, który rzadko myli się w takich sprawach – wyjaśnił.
– Kane od dłuższego czasu jest faworytem. Około miesiąca temu było spore zainteresowanie Laminem Yamalem, ale w ostatnich tygodniach pozycja Kane’a ponownie się umocniła. Jeśli na giełdach kurs wynosi około 1,5, byłbym przekonany, że Kane wygra – podsumował Mark O’Haire.
Notowania bukmacherskie nie stanowią jednak potwierdzenia wyniku głosowania. Ostateczny werdykt poznamy dopiero podczas ceremonii wręczenia Złotej Piłki.



Komentarze [2]
REKLAMA
REKLAMA