Transfer Michaela Olise okazał się jednym z największych sukcesów Bayernu Monachium w ostatnich latach. Jak ujawnił Uli Hoeness, ogromna zasługa za sprowadzenie reprezentanta Francji należy do Maxa Eberla, który od początku mocno wierzył w potencjał skrzydłowego.

REKLAMA

– Trzeba przyznać, że Max Eberl zasługuje na uznanie za sprowadzenie Michaela Olise. Podjął tę decyzję z własnej inicjatywy, ponieważ nie znaliśmy wcześniej tego zawodnika. Powiedzieliśmy, że nie możemy tego komentować – powiedział Hoeness.

– Ale jeśli jesteście tak przekonani – a Christoph Freund również był zaangażowany, podobnie jak trener, chociaż Vincent nie był wtedy obecny, o ile wiem – to musimy to zaakceptować. Właśnie po to jest zarząd: żeby mógł i miał prawo podejmować decyzje podsumował Uli Hoeness.

Słowa wieloletniego prezydenta Bayernu pokazują, że transfer Olise nie był efektem jednomyślności od pierwszych rozmów. To właśnie Eberl przekonał klub do postawienia na zawodnika, którego nie wszyscy w Monachium znali równie dobrze.

Dziś trudno wyobrazić sobie Bayern bez francuskiego skrzydłowego. Olise błyskawicznie wyrósł na jednego z liderów ofensywy i potwierdził, że intuicja Eberla była trafna. Hoeness podkreślił przy tym, że właśnie na tym polega rola osób zarządzających klubem – podejmować odważne decyzje i brać za nie odpowiedzialność.


Źródło BFW
Udostępnij