Uli Hoeness rzadko kiedy udziela nieciekawych wywiadów i nie inaczej było tym razem dla RTL i Sky. 74-latek nie gryzł się w język komentując postawę niemieckiej kadry na mundialu.

REKLAMA

— Uważam, że występ naszej drużyny był jedną wielką katastrofą. To był blamaż dla naszego kraju — powiedział.

Na temat samego Nagelsmanna, jak zaznaczył 74-latek, powiedziano już “wystarczająco dużo”. Zdaniem Hoenessa, ustępujący selekcjoner DFB nie ponosi jednak samodzielnej winy za kompromitujący występ.

— Nie jestem gotów teraz, gdy on leży na ziemi, jeszcze go dobijać.

— Mówiłem przed mundialem: skoro nie mamy super drużyny, to potrzebujemy przynajmniej zgranego zespołu. A myśmy nie mieli zgranej drużyny. Wszystko było na krzyż, ciągle próbowano czegoś nowego. To jest zadanie okresu przygotowawczego, a nie samego mundialu.

Hoeness nie ma wątpliwości, że w drużynie brakowało ducha walki.

— Nie mamy super jakości, ale mimo to można rozegrać dobry mundial. Argentyńczycy to udowodnili. Nie mają dobrej drużyny, ale walczyli jak szaleni.

— Nie jestem fanem tego, żeby mówić: grajcie faulami. Ale twardej gry i walki do samego końca - to tak.


Źródło Sport1
Udostępnij