Przypomnijmy raz jeszcze – od swoich obowiązków odsunięci zostali Oliver Kahn oraz Hasan Salihamidzic. Podczas gdy nowym prezesem mianowano w maju Jana-Christiana Dreesena, to Bośniaka na początku września zastąpił Christoph Freund.

Co do nieudanego przekazania władzy w bawarskim klubie, w rozmowie dla tygodnika „Sport Bild” wypowiedział się honorowy prezydent Bayernu, czyli Uli Hoeness. Niemiec podkreślił, że zawsze miał nadzieję, iż pewnego dnia byli piłkarze FCB lub Bundesligi będą w stanie godnie zastąpić duet Uli & Kalle.

− Zawsze miałem nadzieję, że byli piłkarze Bayernu lub gracze z Bundesligi zastąpią mnie i Rummenigge – powiedział Hoeness.

− Myślałem, że to będzie pewny sukces, ale tak nie jest. Może się zdarzyć, że przyszli szefowie nie będą wywodzić się ze sportu wyczynowego – mówił dalej.

W tej samej rozmowie, honorowego prezydenta Bayernu Monachium poproszono również o kilka słów na temat konieczności szkolenia oraz wprowadzania do pierwszego zespołu własnych wychowanków z akademii FCB.

− Najwyraźniej nie wprowadziliśmy wystarczającej liczby talentów do pierwszej drużyny. Za naszych czasów też nie robiliśmy tego dobrze. My wszyscy. Karl-Heinz i ja. Musimy nad tym lepiej pracować – podsumował Uli Hoeness.

Źródło Sport Bild
Udostępnij