Po zwycięstwie 2:1 nad Jeju SK, piłkarze Bayernu Monachium mogli liczyć na wyjątkową niespodziankę. Jak informuje „Bild”, inicjatorem wieczornego spotkania był Kim Min-jae, który zamówił do hotelu tradycyjnego koreańskiego smażonego kurczaka dla całej drużyny.

REKLAMA

Dla reprezentanta Korei Południowej był to symboliczny sposób na zakończenie pobytu w ojczyźnie. Według niemieckiego dziennika, Kim chciał w ten sposób stworzyć wyjątkową atmosferę i podzielić się z kolegami elementem swojej kultury.

Choć wyspa Czedżu słynie przede wszystkim z doskonałych owoców morza oraz charakterystycznej czarnej wieprzowiny, wybór piłkarza nie był przypadkowy.

Drużyna wróciła do hotelu dopiero późnym wieczorem, a smażony kurczak należy do najpopularniejszych koreańskich dań zamawianych nocą. W Korei funkcjonuje nawet określenie „chimaek”, które oznacza połączenie kurczaka i piwa („maekju”).

Niewykluczone, że podczas kilkudniowego pobytu w Czedżu zawodnicy Bayernu mieli również okazję spróbować innych lokalnych specjałów. Tym razem jednak to właśnie klasyczny koreański kurczak stał się kulinarnym symbolem zakończenia pierwszego etapu azjatyckiego tournée mistrzów Niemiec.

 

Źródło Bild
Udostępnij