Po bezbarwnym sezonie 2023/24 bez trofeów Bayern wrócił na szczyt, lecz niespodziewanie symbolem odrodzenia stał się… kakadu, o którego los zapytano wczoraj Harry’ego Kane’a.
Sezon 2023/24, zakończony bez ani jednego trofeum, był dla Bayernu Monachium bolesnym ciosem. Klub musiał przeanalizować błędy, odbudować mentalność i na nowo zdefiniować swoją tożsamość. W rozgrywkach 2024/25 „Bawarczycy” odpowiedzieli jednak najlepiej, jak mogli – odzyskaniem mistrzostwa Niemiec i powrotem na zwycięską ścieżkę.
Po wygranym 2:0 ćwierćfinale Pucharu Niemiec z RB Lipsk uwagę mediów przykuł jednak nie tylko wynik, ale i… kakadu – symboliczna maskotka, która stała się wewnętrznym żartem drużyny. Dziennikarze ESPN zapytali Harry’ego Kane’a, gdzie się znajduje.
Anglik odpowiedział z uśmiechem:
– Gdzieś jest. Danksey [asystent trenera Aaron Danks - przyp. red.] będzie go gdzieś miał. On go bezpiecznie przechowa. Więc miejmy nadzieję, że kiedyś go jeszcze zobaczymy.
Choć wypowiedź miała żartobliwy ton, kibice szybko podchwycili temat. W mediach społecznościowych pojawiły się głosy, że bez „wypuszczenia kakadu” Bayern nie gra z pełną swobodą.
Oczywiście to tylko humorystyczny akcent w poważnym sezonie. Jedno jest pewne – jeśli „Bawarczycy” utrzymają koncentrację i formę, żaden symbol nie będzie im potrzebny, by sięgać po kolejne trofea.
Komentarze